15.7.14

Stammtisch czyli o co chodzi z tym grzybem??

Witajcie :-)

Pozostaję dziś w temacie rastauracyjnym,
choć już nie od strony kulinarnej
a wnętrzarskiej bardziej.
Zapraszam do środeczka typowej bawarskiej retauracji.




Zacznijmy od grzybka z napisem "Stammtisch", który znajduje się przynajmniej na jednym ze stołów.
Jest to stół przeznaczony dla tzw lokalsów.
Ja, po roku mieszkania w Oberammergau, lokalsem raczej jeszcze nie jestem.
Nie aspiruję do stolika z grzybem :-)




Większość restauracji ma podobny wystrój, 
motywy myśliwskie są wszechobecne.
Abażur tej lampy jest chyba zrobiony z cienkiej, wyprawionej skóry??
Albo wolę nie wnikać z czego ....




Przepiękny kaflowy piec!!
Najlepsza miejscówka na zimę!
Oczywiście przy stole z grzybkiem :-)




Wyposażenie mega proste.
Dużo drewna i obowiązkowo rustykalne zasłonki w oknach.




Bawaria jest katolickim landem, krzyże są tu wszędzie.
Nawet w restauracji, co w Polsce chyba jest niespotykane?




Kwiatki też raczej w wersji minimum.
Jest skromnie, ale gemütlich :-)




Widok na wieżę kościelną i wschodzący Księżyc....
Takie kopuły wież tez są charakterystyczne dla Bawarii.




Z pełnymi brzuchami wracamy do domu ....




Pozdrawiam Was gorąco!!!
Dziękuję, że zaglądacie, czytacie, komentujecie...
Gdyby nie Wy to nie byłoby tego bloga!!
Buziaki!
XOXO

20 komentarzy:

  1. Nie wpadłabym nigdy na to, ze to dla lokalsów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bawarczycy to się jednak kochają we wszelakich myśliwsko-leśnych klimatach :)) nie wiem czy to nie jest na dłuższa metę zbyt przytłaczające?? ale w sumie u naszych Górali też folk wylewa się strumieniami :)) serdeczności :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja lubię takie klimaty!!! w naszym mieści zdecydowanie brakuje takich wyjątkowych miejsc, a szkoda
    ściskam;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny przewodnik zrobiłaś :) Jak ktoś się wybiera, jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O proszę, ciekawie z tym grzybem:)) Lubię takie ciekawostki z pierwszej ręki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piec niesamowity!!! Malownicze uliczki, budynki... aż miło popatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne zdjęcia. Dwa ostatnie mają niezwykle dużo uroku.
    Cieszę się, że tu trafiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie w niej:) Bardzo mi się podoba piec:)
    milutkiego dnia Madziu, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne miejsce :) W Polsce krzyż w restauracji to raczej widok niespotykany ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne miejsce. Podoba mi sie to że podkreślają swoja kulture

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha ha, może już za chwilę i krzyż w polskim lokalu będzie :) bo krzyż sobie a ludzie od krzyża sobie...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnie dwa zdjęcia są magiczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mieszkasz w fajnym miejscu. Dziekuje za wycieczke, pozdrawiam😉


    OdpowiedzUsuń
  14. Super piecyk ;] lubie takie klimaty :))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem Madziu, że dla mnie ok...minimum nie zawsze jest beee...podoba mi się ta zieleń na kaflach...jest cudna...i urok księżyca za kopułą też niczego sobie:)
    Buziaki:) Ty Nasza Bawarko:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak... My się wstydzimy religii, Bawaria nie. U nas powiedzieć do kogość "Sczęść Boże" to zdziwaczenie u nich Gruss Gott to radosne powitanie. Ot, co kraj, to obyczaj. A przy takim piecyku, to bym plecki ogrzała. Nawet w lecie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Urocza fotka wieczorową porą. A knajpka ma swój urok. Gemütlich...
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo przyjemne klimaty :))) Lubię takie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Aaaa, czyli grzybki dla grzybów - zasiedziałych lokalnych ramoli...? :) :) :) No nie no, paskudne moje skojarzenie.
    Lampa jednak, obawiam się, jednak nie ze skóry, ;)
    Klimat tego miejsca jest bardzo przyjemny a już widok na wieżę i uliczkę - dech zapiera.:)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo tu pozostawione jest dla mnie niezwykle ważne!!Jeśli masz jakieś pytania zostaw mail w komentarzu-odpiszę na pewno!!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...