28.12.15

Home-made December




Pobawmy się w skojarzenia!

Grudzień to.....
oczekiwanie
ozdoby
światełka
choinka
świętowanie
spotkania
pyszne, domowe jedzonko
śnieg (taki biały puch)
spacery
kolędy

22.12.15

Ten blask...

"Christmas lights instantly make me feel like eight years old again"


Pamiętacie czasy, kiedy choinkowe światełka były tak naprawdę jedynymi światełkami w pokoju
a choinka jedyną świąteczną ozdobą??
Doskonale pamiętam tą chwilę niepewności,
kiedy zaraz po przyniesieniu ozdób ze strychu,
sprawdzało się czy lampki działają.
Ależ to były emocje!!
I koniecznie lampki musiały być wielokolorowe!!

20.12.15

Dear Santa...

"The best gifts in life will never be found under the christmas tree"


Drogi Mikołaju....
w tym roku musisz sobie radzić sam.
Wierzę w Twoją kreatywność bo...
...moja wish-lista jest pusta.
Serio! Nie ma na niej nic.
Być może to dlatego, że mijający rok był wystarczająco hojny.
Być może dlatego, że  po prostu zadowalam się tym, co już mam
i nie potrzebuje więcej??

16.12.15

Moje najlepsze ciasteczka cukrowe

"Ciasteczka robi się z masła i miłości"

 przysłowie norweskie


 Ile prawdy jest w tym norweskim przysłowiu!
Bez tych dwóch podstawowych składników ciasteczka,
a w szczególności te świąteczne,
mogą jedynie uchodzić za marną imitację.

13.12.15

Patera DIY (do zjedzenia!)


"You can mimic a result, but not the creativity"

Sonya Teclai 


Tak, to jest dokładnie to co widzicie :-) i co mówi tytuł postu.
Patera do zjedzenia (po świętach oczywiście).
Taki mały eksperymencik w celu sprawdzenia czy wszystko
co widzę na Pintereście działa.
Co prawda nie wyszło mi tak pięknie i wychuchanie
jak amerykańskim koleżankom,
ale to tylko dlatego, że odbyło się tak jak zwykle:
wkładam coś do piekarnika i idę sobie robić coś innego :-)
Dalszy ciąg znacie, prawda?

9.12.15

Wianek DIY w 5 minut

"The simple things are also the most extraordinary things, and only the wise can see them"
Paulo Coelho


Nie macie jeszcze świątecznego wianuszka?
To się bardzo dobrze składa, bo mam dla Was pomysł
na bardzo szybki i prosty w wykonaniu wianuszek.
Macie pięć minutek na zbyciu??
Czas start!!

6.12.15

Simple waiting (+simple DIY)

Advent:
"A period of time before Christmas, marking preparation for the coming of Christ."

thefreedictionary.com



Dzisiejszy post jest inspirowany. Zainspirowany gwoli ścisłości.
Zainspirowały mnie blogerki.
Bo wiecie, ja tak mam, że nie tylko oglądam ale i czytam. Czytam te wszystkie blogowe posty.
Owszem, lubię piękne zdjęcia. Lubię popatrzeć.

20.11.15

Bits of Autumn

"Everyone must take time to watch the leaves turn"

Elizabeth Lawrence

fall table deco


Jest! Przyszła dzisiaj. Ta prawdziwa: mokra, ponura, szara, zimna.
Nie wiadomo jednak na jak długo zostanie, bo lada dzień zacznie
rozpychać się łokciami jej Następczyni.
Opadły już prawie wszystkie liście, choć brzózka rosnąca przy naszym balkonie 
jeszcze dzielnie walczy o te kawałki złotej jesieni. Okruszki...

16.11.15

Ultimate X-mas gifts list

"It is not the gift but the thought that counts"

Henry Van Dyke




Rozglądacie się już za prezentami, prawda??
Ba, znam nawet pewne odosobnione przypadki planowania
i kupowania świątecznych podarków już w sierpniu.
Trzeba przyznać, że to bardzo rozsądne podejście, 
które zaoszczędza mnóstwo stresu i daje czas na przemyślane zakupy.

10.11.15

Food stories: why travel?

"You have to taste a culture to understand it"

Deborah Carter


To moglby byc post idealny. Wyobrazcie tylko sobie:
za oknem szaleje wichura, deszcz zacina w okna, w kominku tanczy ogien
a ja przywoluje smaki minionych wakacji...
Przepyszna paele, zmrozone sangrie pelna pomaranczy, crema catalana ....
W taka jesienna szaruge kazdy z ochota pokontemplowalby apetyczne zdjecia,
moze nawet ugotowal cos pysznego?
No, ale prawda jest brutalna. Nic sie tu nie zgadza.
Za oknem piekne sloneczko, niebieskie niebo, cieplo jak w maju.
I w dodatku nie mam kominka :-)
Szalony listopad!

30.10.15

Leaves & chocolate



cake decorating


Liście i czekolada. Czekolada i liście. Jak kto woli.
Tak mogłabym streścić w skrócie miniony (mijający) miesiąc;
liść symbolizujący nietrwałość i kruchość życia, przemijanie
(a październik zdecydowanie popisał się w tym temacie),
czekolada symbolizująca .... zajadanie smutków i stresu.
Comfort food??

24.10.15

Until we meet again...




In loving memory of the best Grandpa ever

"It will be the little things that you remember.
The quiet moments, the smiles, the laughter.
It will be the memories of these little things
that helps to push away the pain,
         and bring the smiles back again".        

19.10.15

Peaches, crumble and a perfect pan



peach crumble

Ciężkie czasy nadchodzą. Dni coraz krótsze, pochmurne, deszczowe. Zimno, deszczowo.
Tylko patrzeć jak śnieg spadnie (u nas właściwie już spadł).
Wszystko to nieuchronnie prowadzi do zwiększonego zapotrzebowania na łakocie:
takie ciepłe, dopiero co z piekarnika wyciągnięte.


9.10.15

Espresso affogato - coffee inspired post




Są takie rzeczy, o których istnieniu zdecydowanie chciałoby się wiedzieć wcześniej.
Dużo wcześniej. Szczególnie jeśli mówimy o kawie. 
Szczególnie jeśli mówimy o kawowym deserze.
Szczególnie jeśli jest się kimś, kto połowę życia spędza na piciu kawy :-)
Jeśli wziąć to wszystko pod uwagę, plus kilka wizyt we Włoszech,
naprawdę nadziwić się nie mogę, że coś tak genialnego, prostego i pysznego
jak espresso affogato ukrywało się przede mną!!
Dziś dzielę się więc z Wami tym mocno spóźnionym odkryciem:-)

4.10.15

Turorial: make your own cabochon jewelry!




Jestem spóźniona z tym tutorialem. Jakieś trzy, cztery lata.
Tak, chyba trzy lata temu, mniej więcej, udało mi się w końcu wykonać pierwsze
kolczyki ze szklanym wkładem zwanym dalej kaboszonem.

Zanim jednak do tego doszło, pokonałam długą i niezwykle krętą drogę
w poszukiwaniu tutoriali w sieci. Bezowocnie.
Ok, dla ścisłości - polska blogosfera DIY zazwyczaj nie oferowała w owym czasie
produkcji pt "zrób to sama" - z prostych względów, jak mniemam:
ktoś, kto już posiadł tajemną wiedzę, której nie posiadł kto inny,
najczęściej przekuwał ją na pieniążki (sprzedając chociażby na allegro).

30.9.15

Oktoberfest: my perspective

                            

Oktoberfest-święto piwa (a raczej piwoszy) z całego świata. W tym roku odbywa się już po raz 182!
Nie znam nikogo, kto by nie słyszał o tej imprezie. Czy warto? To wszystko zależy od tego, czy jest
się zagorzałym piwoszem, miłośnikiem dzikich tłumów i nieustannego hałasu. Dodać do tego wszechobecne kapele grające charakterystyczne bawarskie melodie (co na dłuższą metę może wymagać stalowych nerwów) i ceny, zaczynamy się zastanawiać: seriously?? wirklich?? a nota końcowa pewnie oscyluje w okolicach 4/10.

24.9.15

Trendspot: clouds




Trendy. Zawsze powinny iść w parze z tabliczką: uwaga!! ostrożnie!!
My kobitki tak już mamy, że do trendów podchodzimy emocjonalnie
(czyt. na oślep) zamiast zdroworozsądkowo.

Bez względu na to, czy trendy dotyczą urządzania wnętrz czy mody
łapiemy garściami (bo nowe! bo modne! bo wszyscy!) nie zastanawiając się
czy mi w tym dobrze?? czy moje mieszkanie nie pęka już w szwach??

Dobrze wiem, o czym mówię. Byłam tam.
Boleśnie przypominają o tym zdjęcia zrobione z niedalekiej przeszłości
czy też własne cztery kąty.

Wcale nie jest/nie było mi dobrze w tunikach-worach
a wystawki na komodach i półkach pt wypadkowa tego, co widziałam na blogach
też nie są fajne!!

18.9.15

Super easy fig galette



Co to jest galette?
W sumie to nic innego jak poczciwa, dobrze nam znana tarta.
Spód z ciasta kruchego, okrągły kształt lub też każdy inny dowolny
(zależy co akurat Wam przyjdzie do głowy) plus wkład,
np w postaci fig, bo akurat mamy sezon.

10.9.15

Home essentials: a (not so) subjective list




Kiedy po roku nieobecności odwiedzamy nasze polskie mieszkanie
wydaje się ono być obce i takie puste.
Nic dziwnego. Nie ma tam przecież żadnych oznak życia.
Są tylko gołe meble pokryte kurzem, puste ściany, żadnych roślin...
Nie ma tam "nas".


2.9.15

Bavarian summer



Właściwie to wydawało mi się, że dłużej mnie tu nie było,
ale te, jak się okazuje, 20 dni to wcale nie jest taki szmat czasu.
Chociaż zdaję sobie sprawę, że w blogosferze czas płynie inaczej
i na zasadzie "co z oczu to z serca" - gdy zbyt długo cię nie ma
to prawie tak, jakby cię tu w ogóle nie było :-)

13.8.15

Smooth cooler: watermelon smoothie


Wpadam dziś dosłownie na chwileczkę,
z realnym ochłodzeniem, nie tak jak ostatnio :-)

Walizki już spakowane (no prawie!!) i wyruszamy do kraju!
Średnio mnie cieszy ta perspektywa,
ale egzaminy same się nie zdadzą.
Wrócimy (mam nadzieję) z zasłużoną promocją do trzeciej klasy LO :-)
Już za rok matura!!!

6.8.15

3.8.15

Blueberry breakfast


Truskawki, maliny, poziomki, jeżyny, porzeczki....
Przepadam za wszystkimi, ale chyba największej głupawki
(czyt, nieodpartej chęci zjedzenia, pieczenia, obróbki)
dostaję na widok borówek i jagód.
Pierogi z jagodami są u mnie na pierwszym miejscu dań ulubionych
i zjadanych bez umiaru.
Niestety są też na liście najrzadziej konsumowanych,
nad czym bardzo ubolewam!!

23.7.15

Photo basics



Aktualnie mam foto - kryzys.
To oznacza, że nie robię zdjęć (nie licząc oczywiście tych robionych telefonem).
No ale nie oszukujmy się, zdjęcia telefoniczne to zupełnie nie ta bajka. Inna.

Elementy wpływające na stan obecny to:
lenistwo (za gorąco!), brak czasu (praca), nie współpracujące słonko
(które chowa się akurat wtedy, kiedy nachodzi mnie wena do pstrykania),
no i chwilowy brak podstawowego
(ok, drugie w kolejce, w końcu aparat też tu ma znaczenie) narzędzia "pracy":  
programu do edycji, który nieszczęśliwie znajduje się na komputerze,
który pojechał sobie do serwisu. Bez ostrzeżenia.


17.7.15

Put it in a jar





Jak dobrze jest mieć jakiś post w zanadrzu!
Fotki, które dziś oglądacie zostały zrobione kilka miesięcy temu
i jakoś tak się złożyło, że dopiero teraz ujrzały światło dzienne.
Nie da się nie zauważyć, że liczba postów z gatunku DIY/ handmade/wnętrza
drastycznie u mnie spadła i całkiem możliwe, że tak, przynajmniej na jakiś czas, zostanie.

13.7.15

Sharing



Muszę dzisiaj użyć słowa, którego za bardzo nie lubię: blogerka.
Bo skoro mam/piszę bloga to powinnam nazwać się blogerką,
ale brzmi to trochę jak ....zawód, a przecież nie jest to mój zawód.
Ani moja praca. I niech tak zostanie. Tak jest przyjemniej.
Że nie kiedy-muszę, o-czym-muszę tylko kiedy-chcę i o-czym-chcę.
To swego rodzaju luksus.

9.7.15

Rose petals cake deco DIY




Słowo się rzekło - obiecałam ostatnio DIY - proszę bardzo!
Mam dla Was prościutkie, efektowne, a do tego jadalne DIY :-)
Jeśli szukacie pomysłu na typowo letnią dekorację ciasta,
moja propozycja w tym temacie to:  
krystalizowane płatki róży.  
Zapraszam na tutka :-)

6.7.15

From the bucket list: ocean


Bucket list.
Czyli wiaderko pełne rzeczy do zrobienia/zobaczenia.
Rzeczą niemożliwą chyba jest  kiedykolwiek je opróżnić,
bo ciągle dorzuca się coś nowego.
Można rzec, że to raczej syzyfowe działania :-)

Thank you June




Czerwiec...
Połowa roku za nami.
Oczywiście nie będę rozpisywać się o tym, jak to szybko zleciało.
W dzisiejszym świecie czas pędzi jak oszalały;
nie znam nikogo kto by twierdził inaczej.
Nawet mój 93-letni Dziadek twierdzi, że życie minęło mu jak jeden dzień.
To, w połączeniu z Jego pięknym wiekiem i ogromnym bagażem doświadczeń
(łącznie z wojną i repatryjacją), dobitnie przypomina nam,
że nasze życie to tylko ulotna chwila i wszyscy, od chwili narodzin,
zmierzamy w tym samym kierunku.

26.6.15

Bavarian colours (+ strawberry blog hop)




Właściwie to nie wiem, skąd taki tytuł dzisiejszego posta.
To chyba przez to pudełko pełne bawarskich truskawek.
Pudełko oczywiście w barwach bawarskich.
Charakterystyczna biało-niebieska szachownica jest wszechobecna!
Jeśli dodać do tego odrobinę czerwieni mamy klasyczny marynistyczny akcent
w samym sercu (no prawie!) Tyrolu :-)

22.6.15

Second chances

Wpadłam na genialny pomysł, żeby dać Wam troszeczkę odpocząć
od wątku podróżniczego na moim blogu.
Cieszycie się ?
:-) :-) :-) :-)


#drzewko oliwne

16.6.15

DIY VACATION


Wakacje DIY - cóż to takiego??
Oczywiście wakacje zaplanowane samemu - od A do Z.
Bez agencji turystycznych, bez pośredników, bez przewoźników.
Po prostu bez :-)

My praktykujemy takie wakacje już od bardzo dawna, to już chyba 15 sezon wakacji DIY!!
Zapraszam Was dzisiaj na opowieść o tym, jak to się robi i dlaczego warto

(uprzedzam bardziej wrażliwe blogerki i czytelniczki - niestety zdjęcia zawierają
zerową dawkę pastelowych pojemniczków, termosików, melaminowych kubeczków,
kocyków w gwiazdki - zamiast tego są papierowe ręczniki z rolki, styropianowe kubeczki, 
ordynarne przezroczyste plastikowe pojemniki i w ogóle taki zwykły lajf).

Pierwszy przystanek w drodze - nad Jeziorem Bodeńskim

12.6.15

Hola Barcelona!

Przyznaję, że jadąc do Barcelony miałam tylko jeden cel:
katedrę Sagrada Familia. Koniec. Kropka.
Wszystko oczywiście przez książkę Ildefonso Falconesa sprzed 8 lat!
Jak widać, realizacja tej zachcianki zajęła mi trochę czasu,ale udało się!! 
Byłam, widziałam, wow!

Byłoby całkiem miło podziwiać tą niesamowitą budowlę bez towarzystwa
tych wszystkich dźwigów, ale jak wieść niesie, budowa szybko się nie skończy
(przewidywany koniec prac to ok 2028 (sic!), więc wtedy mam zamiar
wybrać się tam kolejny raz aby zobaczyć ukończone dzieło).

Tak naprawdę ogrom tego przedsięwzięcia możemy zobaczyć dopiero
z jednego z wzgórz, chociażby Guell, które samo w sobie jest niesamowitą
atrakcją.

Barcelona cathedral

10.6.15

Lisbon state of mind

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że mój blog na jakiś czas
stanie się blogiem o tematyce podróżniczej.
Ilość zdjęć i wrażeń i przebytych kilometrów jest tak spora,
że nie trudno będzie mi Was zanudzić tym wszystkim
(choć oczywiście mam nadzieję, że tak się nie stanie).

Główne punkty naszej trasy to: Lyon-Barcelona-Madryt-Saragossa-Lizbona.
Oprócz tego po drodze mieliśmy okazję zwiedzić kilka mniejszych miast
i miasteczek w głębi Hiszpanii i Lizbony, no i oczywiście
wybrzeże atlantyckie.

Dziś zapraszam Was do Lizbony (zaczynając od końca).
Uprzedzam, że pocztówkowych widoczków raczej tu nie znajdziecie :-)





8.6.15

Enjoying the comebacks

Ufff... z przyjemnością donoszę, że nasza Wielka Pardubicka zakończona sukcesem.
Zmęczeni, ale pełni wrażeń i bardzo z siebie zadowoleni pomału wracamy do codzienności.
(czytaj: pranie, suszenie, prasowanie, powtórz, uzupełnianie lodówki, ratowanie kwiatków)
Łącznie pokonaliśmy ponad 5000 km, to dużo nawet dla nas :-)
Przejechaliśmy cały Półwysep Iberyjski, i muszę przyznać, 
że Hiszpania zaskoczyła mnie swoim ogromem i krajobrazem w głębi kraju.
W pewnym momencie poważnie zaczęłam wypatrywać zebr i żyraf!
Żartujemy sobie, że półwyspy europejskie to nasza specjalność;
Skandynawski, Apeniński, Bałkański i teraz Iberyjski mamy zjeżdżone wzdłuż i wszerz.


3.6.15

Sneak-peak from Portugal


Po tygodniu podróży i kilku przystankach po drodze
połączonych oczywiście z intensywnym zwiedzaniem
dotarliśmy do krańca Europy, czyli Portugalii.
Jadąc przez Austrię, Szwajcarię, Francję i Hiszpanię,
przekraczając Południk zerowy pokonaliśmy prawie 2,5 tys kilometrów.



23.5.15

Life essentials: travel

podróż


Słownik języka polskiego



podróż «przebywanie drogi do jakiegoś odległego miejsca» 
• podróżniczy • podróżnik • podróżniczka • podróżować



Podróżowanie... (nie mylić z turystyką!!) wg powyższej definicji zaczerpniętej z SJP
to przebywanie drogi....
Ale to duże uproszczenie!!
Podróżowanie to nie tylko fizyczne pokonywanie kilometrów,
ale przede wszystkim poznawanie.


#vintage moodboard #fashion moodboard


21.5.15

Things I do in May (in 12 scenes)

Pojawienie się postu w całości poświęconemu majowi było tylko kwestią czasu,
wszak ja - majowa jubilatka i solenizantka -
jestem prawnie zobowiązana do chwalenia łąk umajonych :-)

Maj kaprysi u nas bardzo;
jednego dnia leje się żar z nieba po to tylko, żeby następnego (tak jak wczoraj)
sypnąć śniegiem (serio!) i obniżyć słupek rtęci do 2 stopni (serio!).
Chyba już się nie przyzwyczaimy do tej zmiennej i kapryśnej pogody tutaj,
która wszystkim daje się we znaki,
dlatego, kiedy tylko wyjdzie słonko - plener,
kiedy pada - trzeba sobie radzić inaczej.

Co robimy w maju??
12 (aż!!!) odsłon poniżej:


18.5.15

Wine. Honey. Vinegar. Yellow. *DIY deco & Cake in a mug*

Wine... 

Moje posty ostatnio piszą się same. Niby zdjęcia przygotowane, tekst jako tako zaplanowany
a i tak ostateczny kształt jest zupełnie inny.
Muszę chyba powrócić do porannego pisania postów, przynajmniej jeden z czynników wpływających na kształt posta (czyli czynnik wieczornej lampki wina, ok, lub dwóch)
zostanie wyeliminowany :-)
Być może wtedy nie będę rano przecierać oczu ze zdumienia i zastanawiać się:
"ale jak to?? to ja napisałam??"
Ale nie, spokojnie, nie to żebym się wypierała :-)
Pod wszystkim co tu czytacie ja się podpisuję, ale....


mason jar




14.5.15

Something old, something new

Tak, dziś ponownie będzie o vintage, ale dla równowagi,
również zdrowa dawka nowego, świeżego, sklepowego :-)
Pomimo, że jestem zagorzałą fanką flohmarkt'ów
zdarza mi się nabywać (nawet często!) dobra wszelakie w sklepach tradycyjnych.
Uwierzycie??

#vintage camera

11.5.15

KA baking station


Wzorem amerykańskich "koleżanek" z blogosfery i Pinterest'a
postanowiłam zorganizować sobie wygodne miejsce w kuchni
całkowicie dedykowane pieczeniu
a szumnie nazwane "baking station" :-)



8.5.15

Don't fight the interiors. My vintage home (reveal no 1).

Witajcie :-)

Dla kogoś, kto przywiązuje wagę do wnętrz, w jakich mieszka
i raczej wie, co lubi, a czego nie,
i nie jest mu (jej) obojętne czy ściany są białe czy czerwone,
liczne przeprowadzki mogą wydawać się nieznośne.

Pamiętam, że kiedy pierwszy raz pokazałam na blogu (ten post)
jak wygląda sytuacja "wnętrzarska" w "naszym" niemieckim mieszkaniu 
zdarzały się w komentarzach rady pt:
"pomaluj meble na biało" :-)
Tak, wiem, to było prawie dwa lata temu i wszechobecna głupawka
przemalowywania wszystkiego na biało (nawet tego co było pięknym mebelkiem
i ostatnią rzeczą jaką można było zrobić, to chlapnąć go białą farbą)
trwała w najlepsze ....



#vintage interior

5.5.15

May. Simply.

***
Maj przywitał nas deszczem i zimnem.
Dzisiaj feny przywiały (prawie) gorące powietrze
i nawet pokazało się słonko.
Żadna to nowina,
bo w zeszłym roku było dokładnie tak samo.
Jeśli wierzyć prognozom pogody z Accuweather
maj zapowiada się w systemie 2/1 - dwa dni deszczu, jeden dzień dobrej pogody :-)
Czyli jak w Bollywood'zie  życiu:
czasem słońce, czasem deszcz.



30.4.15

You don't have to kill...

...to make a grill.

Tabliczka z takim własnie napisem
przykuła ostatnio moją uwagę w moim ulubionym deko-shop'ie
i zainspirowała dzisiejszy post :-)
Sezon BBQ już za progiem,
podejrzewam, że majówka pachniałaby grillem jak Polska długa i szeroka,
gdyby tylko pogoda na to pozwoliła
(a chyba się nie zanosi??)...


grilled pineapple


27.4.15

Planting

Hello!!

Dałam się w tym roku i ja wciągnąć w balkonowe sprawy!
Co prawda delikatnie, ale jednak.
Poprzednie dwa sezony obeszłam się jakimiś dwoma kwiatkami
(a dlaczego tak było pisałam TUTAJ),
a teraz, kiedy to już właściwie nasz ostatni pełen sezon letni,
zebrało mi się na sadzenie roślin.


#gardening tools


24.4.15

Pimp your glass-bell (DIY)

Hello!!

Spojrzałam sobie na ostatnie posty i myślę sobie: no ładnie!!
Jednego dnia namawiam Was na słodkie wypieki a drugiego gonię na siłownię :-)
No, ale taka chyba już natura tego bloga, że można tu znaleźć i mydło i powidło,
więc dziś, kosekwentnie przeskakując na inny kwiatek
(aczkolwiek całkiem pospolity w tym moim "ogródku"),
DIY TIME !!!


#vintage house


22.4.15

My (lucky) 7 weight loosing hacks.

Hello!

Dzisiaj zapraszam Was na post z totalnie innej beczki.
Post, który miał pojawić się już jakiś czas temu,
ale uznałam, że jednak nie ma wystarczająco dużego ładunku
pozytywnych tudzież pożytecznych treści.
A może jednak ma?
Zdecydujcie same :-)


#spinning classes


20.4.15

Fleamarket season now open!

Hello!!

Sezon polowań uważam za otwarty!!
Wczoraj, po długiej zimowej przerwie,
znów wystartowały flohmarkt'y :-)
Yey!!!! 
Zapraszam na krótką foto-relację
opatrzoną oczywiście komentarzem




16.4.15

Oh, hello Mr Cruffin!

Dzień dobry!!

Gotowe na porcję kalorii?
Proszę bardzo: oto cruffin :-)
Najwspanialsza hybryda wszechczasów,
łącząca dwa najsmaczniejsze słodkie kąski.
Od dziś nie istnieje już wybór: croissant czy muffin.
Teraz jest cruffin!!

jak zrobić cruffina


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...