Wild & shabby

Witajcie :-)

Poziomki ....
Takie są - dzikie i shabby, prawda??
Dzięki temu, że w całym Oberammergau,
a może i w całej Bawarii,
byłam jedną z niewielu amatorek tych dzikich truskaweczek
mogłam sobie codziennie nazbierać słoiczek
bez obawy, że ktoś mnie uprzedzi, bezczelnie zerwie i bezwstydnie zje :-)
Wszystkie krzaczki były moje!!


A na poziomkowe pożegnanie - najprostszy deser na świecie:
biszkopt,
bita śmietana
i poziomki......


.....zapakowane oczywiście do słoiczka.
Słoiczek jest dobry na wszystko!
To moja najnowsza filozofia kuchenna :-)


A co u Was dzisiaj na deser??
Pozdrawiam gorąco z krainy poziomkowych ignorantów :-)
Zanieść im ten kaganek czy nie?? Hmmm...
XOXO