Emergency deco

Witajcie :-)

Wszystkie moje storczyki wykazują się niezwykłą, jak na tak piękne kwiaty, złośliwością.
Wszystkie pędy kwiatowe dziwnym trafem zawsze rosną w poziomie,
gdzieś na boki, szukają nie wiadomo czego?
A ja mam taki dziwny nawyk prostowania tych pędów wtedy,
gdy są już długie i obsypane pąkami i kwiatami.
Kończy się ten proceder zawsze tak samo ......




Taka ułamana gałązka z kwitnącymi kwiatami ....
No szkoda wyrzucić!
Tym bardziej, że storczyki, jak się okazuje,
bardzo ładnie i długo się trzymają jako kwiaty cięte.




Ten bordowy storczyk jest w sypialni,
więc jego odłamana część tez została w sypialni :-)
Pod kloszem, w towarzystwie mchu
(w środku znajduje się pojemnik z wodą),
taka szklareka:-)



Tak sobie teraz patrzę na zdjęcia tego klosza ze storczykiem ....
Trochę bazarowo wyszło :-)
Z tą różnicą, że to nie chińszczyzna tylko żywe deco...
Emergecy deco :-)

Miłego dnia!!!!!

PS - mam nadzieję, że nie zanudzam Was tymi codziennymi postami :-)
Tylko patrzeć, jak przestanie się Wam chcieć zaglądać i komentować!!

XOXO