Złote plakaty? Zrób je sama! {DIY}





Ja nie będę się dzisiaj rozpisywać. Nie wiem nawet czy przekroczę magiczną granicę 1500 słów potrzebną do tego, by szanowna pani SEO zechciała, gdzieś tam w przestworzach internetu, ten post odnotować. Bo jeśli jeszcze nie wiecie, to długość postów jest ekstremalnie ważna. Kluczowa wręcz! Jeśli nie masz zamiaru napisać posta o minimalnej długości 1500 słów, to równie dobrze możesz sobie go darować, bo i tak będziesz niewidoczna dla wyszukiwarek. Zignorują Cie totalnie. Twój blog, znaczy się:-) 

A przecież nie piszesz do szuflady? Nie po to klikasz "opublikuj", żeby nikt nigdy nie przeczytał o tym, że akurat przestawiłaś wazonik, albo masz rewelacyjną chemię do sprzątania i za stosowną opłatą polecisz ją jako tą najlepsza ever? Oczywiście, że nie! Wszystkie, jak jeden mąż, bez wyjątku, pragniemy by nasze posty były czytane.

Zatem jeśli jakaś zdesperowana pani domu wpisze w guglach (bo już bladego pojęcia nie ma jak ten osad z wanny usunąć i żeby jeszcze ładnie pachniało, gdy jej A. czy tam K. do domu wróci) "najlepsza chemia do sprzątania domu ever", a Ty się nie wysiliłaś i napisałaś tylko marne 500 słów, to sorry Winnetou, ale Twój post nie załapie się do pierwszej dwusetki postów o najlepszej chemii do sprzątania domu ever. W związku z powyższym, następnym razem pisz peany na temat zadany, wpleć jakąś życiową historię, cenne wskazówki na temat sprzątania, które przekazała Ci Twoja rodzicielka albo jakąś traumę ze sprzątaniem związaną i jak ją pokonałaś dzięki nowej generacji pachnących środków do mycia kibelka..

A jeśli nie masz pomysłu jak kojarzyć ze sobą na pierwszy rzut oka/ucha odmienne tematy, to polecam obejrzeć scenę z filmu "Kochaj albo rzuć" gdy Pawlak z Kargulem występują na żywo w audycji radiowej Polskiej Rozgłośni w Chicago. Kto nie pamięta sceny (lub też nie ma zielonego pojęcia o czym mówię) klika tutaj i przewija na czas: 1 godz. 04 minuty. Tak, Ty masz być tym kreatywnym dziennikarzem :-)

270 słów. Zostało mi jeszcze 1230 do napisania i nie mam bladego pojęcia jak to zrobić. Przecież ja to pisałam przez pół godziny, a Ty to przeczytasz w pół minuty. Masakra! I niech mi ktoś powie, że praca blogerki jest łatwa, że to tylko kawka, sesje zdjęciowe i lans na instagramie! Przecież ja tu drugi etat wyrabiam! Nic dziwnego, że zaczęłam pisać posty sponsorowane. Za darmo przecież robić nie będę!

Ok, koniec z liczeniem słów. Trochę spontaniczności jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Przejdźmy zatem już do rzeczy, czyli do złota. Do Twoich, moich ulubionych złotych myśli. Do złotych plakatów, które możesz sobie wyprodukować sama. Bo czyż jest lepsza forma zaprezentowania sentencji niż złote plakaty? Może i jest, ale aktualnie nie znam. Dodatkowo złoto jest teraz na topie, więc uznajmy to za taki mój mały projekt luxury, którym dziś się z Wami podzielę, bo skoro posiadłam tajemną wiedzę, to why not? Jeśli jednak okaże się, że już od dawna znasz ten sposób na złoty nadruk, to dalszą część postu zdecydowanie możesz sobie odpuścić.


Co będzie potrzebne?

1. Wydruk wybranego przez Ciebie tekstu lub grafiki na drukarce laserowej. Jeśli nie masz drukarki laserowej, możesz użyć drukarki atramentowej i zrobić kopię xero. Wydruk musi być w kolorze czarnym, bardzo dobrej jakości, czyli najlepiej użyć orginalnego rozmiaru i nie powiększać tekstu/grafiki. Darmową typografię znajdziecie np TUTAJ. Możecie też skorzystać z darmowego generatora typografii online lub po prostu zaprojektowć własny tekst lub obrazek i wykonać go w Photoshopie lub innym programie graficznym.

2. Metaliczna folia barwiąca w kolorze złotym, do kupienia np. na Allegro (wpiszcie w wyszukiwarkę). Koszt to ok 25 zł za 25 arkuszy A4.

3. Laminator. Niestety nie da się tego zrobić przy użyciu żelazka (próbowałam specjalnie dla Was), choć, jak powszechnie wiadomo, laminowanie z użyciem folii laminacyjnej jest możliwe przy użyciu żelazka. W tym przypadku jednak folia nie jest nam potrzebna, ale jeśli nie macie laminatora, to myślę, że zamiast pędzić do sklepu, możecie skorzystać z punktów usługowych gdzie z pewnością "przepuszczą" Wam Wasze złote myśli przez laminator :-)


Jak ja to robię?

1. Na kartkę z wydrukiem nakładam złotą folię (złotym kolorem do góry) i przykrywam białą kartką.
2. Rozgrzewam laminator do maksymalnej temperatury.
3. "Przepuszczam" przez laminator.
4. Delikatnie zdejmuję folię. Gotowe!


Prawda, że proste? Prawda. I całkiem fajnie wygląda. Oczywiście można też pokusić sie o wydruk na papierze wzorzystym, ja na pewno spróbuję. Póki co wyprodukowałam sobie hurtowo wersję podstawową ulubionych sentencji. Szczególnie ulubioną jest "walk in like you own the place" i kojarzy mi się nieodzownie z moją przyjaciółką Elaine (swoją drogą bardzo ciekawa postać: pani major Armii Stanów Zjednoczonych). Taką właśnie usłyszałam od niej radę przed bardzo ważną rozmową o pracę. Zastosowałam i podziałało więc przekazuję dalej :-)

flat lay perfumy



A jaka jest Twoja ulubiona sentencja?  Czy masz jakąś złotą myśl, która jest Ci szczególnie bliska? Co znalazłoby się na Twoim złotym plakacie?

XOXO


Komentarze

  1. Madziu jeszcze prasa do termotransferu czyli wszystkie punkty które znakują odzież 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest. Dzięki za info:-) buziaki!

      Usuń
    2. Akurat prasa jest na mojej liście marzeń :)

      Usuń
  2. Świetne te napisy;)
    I jak zawsze świetnie się czyta Twoje posty;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o rany jaki to świetny pomysł! :)
    Pozdrawiamy, nasz blog:
    ***KLIK***

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł i wykonanie. Ja jednak za złotem nie przepadam - zastosowałabym w moim przypadku srebro:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Folię można kupić w dowolnym kolorze, jest i srebro i złoto i mnóstwo innych kolorów. Wybierzesz coś dla siebie na pewno. Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  5. Dzieki za wykonanie proby zelazkiem. Wylapalam ten sposob na Pintrest i dolaczyl do bardzo dlugiej listy rzeczy ktore kiedys sobie wykonam (slowo kluczowe to "kiedys"). Ale nie posiadajac laminatora, planowalam wlasnie posluzyc sie zelazkiem. I zamiast zlota, zastosowac miedziana folie (moj absolutny bzik i nadal sie dziwie, ze tak sie wpisalam w obecne trendy).
    A swoja droga wydawalo mi sie ze nie ilosc slow decyduje o miejscu na guglu, tylko ile osob na ten post weszlo, czyli najchetniej odwiedzane, sa najwyzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, bez laminatora się nie obejdzie, ale np na allegro mozna kupić za bardzo małe pieniążki sprzęt tzw powystawowy lub po prezentacjach - kiedyś taki miałam i spisywał się super. A co do miejsca w guuglu-masz rację, ale jeśli juz ktoś będzie szukał czegos konkretnego to pierwszeństwo zawsze będzie mieć dłuższy tekst :-) Pozdro :-)

      Usuń
  6. Co prawda do plakatów akurat nie mam pociągu, ale złote myśli i owszem, niektóre lubię...
    Paulo Coelho - "Sko­ro nie można się cofnąć, trze­ba zna­leźć naj­lep­szy sposób, by pójść naprzód."
    Uściski Madziu! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każde słowo tu pozostawione jest dla mnie niezwykle ważne!!Jeśli masz jakieś pytania zostaw mail w komentarzu-odpiszę na pewno!!!

Popularne posty