Sought & found

Witajcie:-)

Kolejny jesienny (słoneczny!!!!) weekend za nami.
Weekend oznacza co??
Flohmarkt!!
Sezon niedługo się kończy,
pewnie dlatego te ostatnie jesienne flohmarkty
potrafią być wyjątkowo interesujące i owocne.

Mojego bzika na punkcie starych aparatów fotograficznych już znacie,
co jakiś czas pojawiają się na blogu w roli głównej lub drugoplanowej
(np tutajtutaj czy tutaj).
Teraz udało mi się w końcu upolować "mieszka" z lat 30-tych ubiegłego wieku
w stanie idealnym!!!!!
Top zustand jak to mawiają Niemcy :-)
(a Polacy mawiają: Niemiec płakał jak sprzedawał hi hi hi).
Proszę Państwa, przedstawiam Kodak 620!!
Ta dam!!


No co tu dużo pisać??
Aparat jaki jest każdy widzi.
Jest piękny!!
W skórzanej torebeczce,
dopracowany w każdym detalu.
Masterpiece!!
Pewnie jeszcze z tysiąc razy pojawi się na moich fotkach.
Z góry za to przepraszam :-)


Prawda, że zacny okaz??
CDN ..... czyli polowań ciąg dalszy, bo na wish-liście jeszcze parę punktów jest :-)

Dziękuję Wam za tyle miłych słów dotyczących moich podusi - cieszę się bardzo, 
że Wam się spodobały :-)
Życzę Wam spokojnego poniedziałku i bardzo udanego tygodnia!!!
XOXO