Jak zostać sławną instagramerką w 4 prostych krokach {lifestyle+wnętrza}




Tak! To jest ten dzień! Dziś w końcu dowiesz się, co trzeba zrobić, aby zdobyć sławę łatwo, szybko i przyjemnie. W myśl zasady: jak zarobić i się nie narobić.

Zanim jednak zdradzę Ci sekret (zupełnie za darmo! nie musisz kupować żadnego e-booka za 799,99) musisz odpowiedzieć sobie na sześć (tak, aż tyle!) podstawowych pytań:

1. czy uważasz, że taka zwyczajna praca na etacie (o zgrozo, to musi być straszne!) absolutnie nie jest szczytem twoich marzeń?

2. czy zapytana o pracę/zawód odpowiesz z dumą: szlachta nie pracuje?

3. czy jesteś przekonana, że zostałaś stworzona do rzeczy wyższych, takich jak: poranne wylegiwanie się w zmiętolonej lnianej pościeli, powolne spijanie kawki z kubka ze złotym napisem (codziennie innego!), oczywiście wciąż w tej pościeli, jednak z dodatkiem jakiejś gałązki (eukaliptusa najlepiej), sznura światełek, modnej podusi (z napisem albo supełkowej), koca zrobionego na rękach z wełny czesankowej (bo to tańsza opcja) i dokumentowanie tego stosownym zdjęciem (oczywiście ujęcie koniecznie z lotu ptaka)?

4. czy uważasz, że komponowanie flatlay'ów to sztuka?

5. czy myślisz, że pokazywanie plebsowi jak zajebście można żyć, jakich produktów należy używać, jak urządzać mieszkanie tudzież jak się ubierać jest misją (no nie wiem, coś w stylu: niesiesz kaganek oświaty)i generalnie należy ci się za to szacunek?

6. czy masz parcie na szkło?

Jeśli choć na jedno z powyższych pytań odpowiedziałaś sakramentalnym TAK możemy przejść do fazy następnej. Już za chwileczkę dowiesz się, jak niewiele dzieli cię od insta sławy! Gotowa?


KROK 1

Wybierasz niszę

Polecam ci wybrać coś, co nie będzie wymagało zbyt dużego wysiłku (w końcu nie po to zostajesz sławną instagramerką by się przepracowywać, prawda?). Najklepszym wyborem będzie tematyka wnętrzarska połączona z lajfstajlem (no wiesz, zmiętolona pościel, kawa, itp).

Zalety połączenia dwóch nisz: nie zamykasz się na sponsorów z jednej tylko kategorii, pod tematykę lajfstajlową możesz podciągnąć praktycznie wszystko, czyli wszystko możesz reklamować, począwszy od podpasek na materacach skończywszy. The sky is the limit!



KROK 2

Inwestujesz

No niestety, aby wyjąć trzeba włożyć. Potrzebne ci są przyzwoite liczby (coś z K ), musisz zatem kupić followersów, bo budowanie zaangażowanej społeczności bez dopalaczy jest mozolne, czasochłonne i przereklamowane. Po co ci prawdziwi followersi skoro i tak wszyscy od razu są twoimi insta przyjaciółmi a firmy patrzą tylko i wyłącznie na liczby? Zresztą, prawdziwi naiwni i tak się pojawią, bo zadziała psychologia tłumu. Na pewno.

Oprócz liczb musisz zainwestować także w coś realnego, coś, co będziesz mogła przyjąć jako bazę do swoich zdjęć. Zakłądając, że trzymamy się tej wnętrzarskiej niszy musisz przynajmniej jeden kąt w swoim mieszkaniu dostosować do instagramowych wymagań. Nie musisz od razu remontować całego mieszkania, jeden wybrany kąt, ale dobrze doinwestowany, na razie wystarczy.

Może to być rzeczone już wcześniej łóżko, czyli inwestujesz w lnianą pościel jakieś kubeczki, podusie, może książke z łądną okładką (coś o modzie? designie?), nie musisz jej czytać. Do tego jakiś tech-gadżet. Może jakieś drogie słuchawki? Instax?

Może to być (tak jak w moim przypadku) kąt do pracy wydzielony w sypialni. Home office to teraz must have! Każda szanująca się influencerka ma domowe biuro. Wystarczy parę tysi i gotowe.

Przeanalizujmy zatem na podstawie poniższego zdjęcia co musisz mieć w takim kąciku:

dywan: dywany chemex
biurko: ikea
półka: zdobyczna
kubek: tk maxx
lampka: allegro
***

1. shelfie - półeczka, na której będziesz mogła bawić się w stylizację natury martwej (najlepiej tego, co akurat jest na topie)

2. biurko - może być takie najzwyklejsze z ikea, szału nie ma, ale jest dosyć popularne (a to, co popularne jest zawsze chodliwe i klikalne)

3. sprzęt komputerowy - to może trochę zaboleć po kieszeni, ale musi to być mac, sama rozumiesz. Widziałaś w ogóle jakieś zdjęcie #homeofficegoals z innym komputerem? no właśnie...

4. o kubeczkach już pisałam, patrz wyżej

5. bardzo istotny w taki kąciku jest również dywan, oczywiście wybieramy wzór modny, ale jeszcze nie zbyt bardzo oklepany ( taki jak mój znajdziecie TUTAJ )

6. kropla koloru - we wnętrzach biało-czarnych, czyli najbardziej lajkogennych, ważny jest jakiś wyraźny akcent; może to być właśnie lampka

Taką bazę modyfikujesz tylko dodatkami (wybieraj to, co akurat trendy, np sukulenty), zmieniasz kubeczki, rzucasz jakąś poduchę, szal, poster, torebkę, robisz kilkanaście ujęć w jeden dzień i masz gotowy materiał do publikacji na dwa tygodnie.




KROK 3

Stylizujesz, fotografujesz, publikujesz, hasztagujesz

Proste? No pewnie! Jak napisałam powyżej, w jeden dzień możesz zabezpieczyć materiał na kilkanaście dni. Pamiętaj, aby codziennie publikować zdjęcie, najlepiej rano, opatrując stosownym tekstem: coś o leniwym poranku albo, wręcz przeciwnie, o szybkim tempie życia. O planach na dzień tudzież wieczór. O tym jak ci źle albo o tym, jak ci fantastycznie. Najważniejsze jest, by było to coś, co prawdopodobnie przytrafia się tysiącom innych użytkowników instagrama, bo tak budujesz więź.

Złota zasada: cokolwiek fotografujesz, cokolwiek piszesz pod zdjęciem, na kogokolwiek się pozujesz,  musi to być mainstream'owe.

Najlepiej by twoje kompozycje były powielaniem miliona innych identycznych, by przedstawiały to, co wszyscy przedstawiają, bu były obficie polane miodem i posypane cukrem. Broń Boże żadnych kontrowersyjnych (a tym bardziej niepopularnych) opinii! Never! Niech ci nawet nie przyjdzie do głowy przyznać się, że jesteś przeciwniczką aborcji albo, że uważasz facetów w rurkach za niemęskich.

Wyjątkowość? Oryginalność? Nieszablonowość? Zapomnij! Zapomnij o tym wszystkim jeśli chesz być sławną instagramerką. A chcesz, prawda?


KROK 4

Bądź, bądź i jeszcze raz bądź online

Cały czas musisz być aktywna! Odpowiadać na komentarze, komentować insta przyjaciółki, lajkować, odlajkować, obserwować, odobserowować. Pisać maile z propozycjami współpracy do potencjalnych sponsorów. Nie możesz sobie pozwolić ani na chwilkę wolnego, to jest praca 24 h / dobę. Ale dziewczyno, warto! Wszak czeka cię insta sława. A nie od dziś wiadomo, że bycie sławnym na instagramie to tak, jak bycie bogatym w Monopoly. I jeszcze można sobie ego podpompować. Żyć, nie umierać.

To jak będzie? Działasz?

Trzymam kciuki!!

XOXO

M.

PS - Behind the scenes (czasami życie nawet instagramerkom rzuca kłody pod nogi ):


Post powstał we współpracy z firmą Dywany Chemex.







Komentarze

  1. Hahahaha niesamowicie sie usmialam, ale wchodze w to. Kto nie chcialby byc krolem Instagrama? No kto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć, bo to właśnie dla śmiechu zostało napisane :) pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
    2. U mnie w tej pościeli MąŻ odsypiający nocną zmianę, więc ja się raczej nie nadaję;))

      Usuń
    3. Bo Ty jakaś niekumata jesteś! Męża trzeba zaangażować gdy się fejmu chce. Pościel nie jest do spania tylko do lansu dżizzz

      Usuń
  2. Muszę, po prostu MUSZĘ to powiedzieć! #ajlowjusołmacz 😂😂😂

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nie mam szans :D Moja nisza jest mało fejmowa ;) A zmieniać jej nie mam najmniejszego zamiaru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało "fejmowa" to jestem ja, bo mój telefon nie obsługuje insta. ON ma jeszcze nawet klawiaturę (o zgrozo)!

      Usuń
    2. Dziewczyny! Zalecam zmianę niszy i, o zgrozo, telefonu!!

      Usuń
  4. Świetnie, pełne ironi i ukrytej złośliwość. Jednocześnie może, to być świetny przewodnik wart tych kilku złotych :) Usmialam się , nawet rozsypana ziemia prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak to ukrytej? Ej, no mam nadzieję, że wszystko jest bardzo czytelne, hi hi hi A ziemia to mi się naprawdę rozsypała, artystycznie mówisz?

      Usuń
  5. Nic dodać, nic ująć - trafiłaś w sedno! #youmademyday :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno z taka ciekawością i uśmiechem nie przeczytałam posta, genialne! Ale to właśnie jest instagramowa rzeczywistość ! Świetnie to wszystko ujęłaś haha :) Pozdrawiam!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się spodobało. Uważa, że instagram jest fajny, ale trzeba do niego podchodzić z wyjątkowo dużym dystansem, wszak to tylko aplikacja :-) pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  7. Uwielbiam czytać Twoje teksty! Chociaż nie zawsze komentuję, musisz wiedzieć, że zawsze z przyjemnością czytam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dla takich Czytelniczek jak Ty pisze te posty :-) buzaiki! dzięki wielkie!

      Usuń
  8. Tak! Komponowanie flatlay'ów to jest sztuka. Sztuka kompozycji - uczą o niej na każdych studiach z branży kreatywnej od architektury, grafiki po fotografię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judyto, idąc tym tokiem rozumowania, czy powinnam uznać, że każdy flatlay na IG to sztuka, a każda instagramowiczka bawiąca się w "komponowanie" kocyków, kosmetyków, gałązek, filiżanki i czego tam jeszcze w mniej lub bardziej zgrabną kompozycję, jest co najmniej magistrem sztuki?
      Jeśli tak, to odszczekuję wszystko co wcześniej napisałam. Wszak pani magister o specjalności flatlay to jest coś! Chapeau bas!

      Usuń
  9. Świat "insta" szczerze mówiąc jest mi nieznany ale jakże z niezwykłą sztuką i przymrożeniem oka przez Ciebie scharakteryzowany. I teraz dla mnie nieco odczarowany. Z wrażenia aż mi się zrymowało.
    Pozdrawiam poświątecznie w ten piękny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, raczej nie mogę powiedzieć, że wiele przez to tracisz. Cały ten świat na początku wydaje się przepiękny, ale potem okazuje się, że w większości przypadków to tylko kreacja i chodzi o pieniądze. Rym świetny :-) buziaki!

      Usuń
  10. Idzie się uśmiać, naprawdę. Teraz rozumiem słabe zainteresowanie na moim instagramie... Naiwna jestem i niekumata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga, Ig to nie jest miejsce dla naiwnych i niekumatych :-)

      Usuń
  11. Jak tylko zobaczyłam tytuł wiedziałam, że będzie dobrze :D Uśmiałam się!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za wskazówki, nareszcie wiem, jakie robię błędy na moim IG :-) i ze w ogóle mam złe podejście - pracuję na etacie, co mi zabiera znaczną ilość godzin, jaką mogłabym przeznaczyć na działalność insta. Czy mam rzucić pracę? 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za pytanie! Oczywiście, że musisz rzucić pracę. Teraz tylko frajerzy pracują na etacie :-) Szlachta zarabia na życie blogowaniem :-)

      Usuń
  13. hahah uśmiałam się :) Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każde słowo tu pozostawione jest dla mnie niezwykle ważne!!Jeśli masz jakieś pytania zostaw mail w komentarzu-odpiszę na pewno!!!

Popularne posty