16.12.14

X-mas wish list

Witajcie :-)

Nie, niestety aktualnie nie mamy za oknem białej zimy.
Temperatura plusowa, pada deszcz, szaro, buro i ponuro...
(Gdybym miała czekać na odrobinę światła, które pozwoliłoby na zrobienie sensownych zdjęć,
ten post mógłby się ukazać dopiero w odległej przyszłości).
Cytując mojego ulubionego klasyka: "był czas przywyknąć" :-)
Na białe święta się nie zanosi, ale do tego też chyba większość z nas już przywykła??
Czasy, kiedy biały puch zimą można było niemal brać za pewnik dawno już minęły,
podobnie jak czasy Bolka i Lolka, kredek ołówkowych z misiem czy rzutników przeźroczy Ania...


Jak widzicie powyżej udało mi się w końcu zwerbalizować moją wish-listę.
Wish-listę, która, jak wcześniej wspominałam tutaj, praktycznie nie istnieje.
Okazało się jednak, że się myliłam - wish-lista jest, tyle, że nie ma na niej żadnych materialnych rzeczy.
Paradoksalnie to jej największy minus.
Nie ma przecież nic łatwiejszego  niż pójść do sklepu, wybrać coś z uginających się od towaru półek,
zapłacić, poprosić panią w sklepie o zapakowanie i gotowe.
Można to nawet zrobić na ostatnią chwilę, w pośpiechu.
Ważne, że za kilkadziesiąt złotych lub parę stówek możemy sobie uspokoić sumienie.
To jest teraz tak mega łatwe.

A gdyby można było ładnie zapakować te prawdziwe prezenty i położyć je pod choinką??

Ale jak zapakować Twój czas poświęcony bliskim??
Twoją uwagę?? 
Twoje wsłuchanie i zrozumienie (nie tylko słyszenie) tego, co bliscy do Ciebie mówią??
O co Cię proszą??
Jak zapakować spełnienie obietnic??
Proste, ale trudne prezenty.
Pokolenia Bolka i Lolka średnio sobie z tym radzi?

XOXO

PS - cytując za Wikipedią:
"wish list - lista rzeczy, usług, działań przez nas pożądanych".

Wydaje mi się, że dawniej, w okolicach Bożego Narodzenia
nazywało to się listem do św. Mikołaja ???

Co dorzucicie do listy trudnych prezentów??

24 komentarze:

  1. Przebaczenie. Nie ma nic trudniejszego niż wyciągnięcie ręki na zgodę, zwłaszcza gdy wewnątrz wcale nie czujemy się winni, gdy duma każde nam czekać na rękę drugiej strony. Zdecydowanie łatwiej jest zapłacić i podrzucić pod drzewko, niż złamać opłatek patrząc sobie w oczy.
    Pozdrawiam Cię Madziu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Preferujemy list do świ Mikołaja i to pisany ręcznie. Zostawiamy w magiczny dzień na parapecie.
    Coraz częściej pojawiają się marzenia nie materialne :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. no wąłsnie tych z seraca prezentów nie da sie zapakować ,ale można podoarować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz Madziu, u mnie w domu zawsze podarowujemy prezenty niedrogie, drobiazgi, ale prosto od serca:) Najfajniejsze jest te odpakowywanie i radość bliskich:)
    A co do białych świąt... to już nawet o nich nie myślę, bo i tak ich nie będzie:):):) jak co roku:) haha
    uściski serdeczne kochana, miłych chwil

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przywiązuje dużą rolę do opakowania, takiego indywidualnego :) Z wierszykiem, z ulubionym motywem, który oczywiście sama narysuję. Uczę dzieci pokory w proszeniu o prezenty.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. no tak pogodzić się jest ciężko...przyznać do błędu...
    liczy się symbolika prezentu,a nie jego wartość materialna :)
    ściskam Cię Madziu :*
    już myślałam,że masz tak biało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mysle,że własnie w święta tych prezentów jest najwięcej, bo mamy chwilę wytchnienia, a w ciagu roku jest róznie, w każdym razie ja mam zawsze czas i otaczam troską moich nie tylko najbliższych, sama też nie narzekam na większy brak uwagi czego wszystkim życzę... ale i tak zawsze chcielibysmy więcej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, ja robię sobie taki własny prezent pod choinkę. od wczoraj zapisuje na kartce trzy rzeczy, za które jestem wdzięczna - mogą to być nawet drobiazgi, coś co wywołało u mnie uśmiech, poczucie szczęścia, cokolwiek. i taką gotową listę położę sobie pod choinką. a potem przeczytam - za ile rzeczy mam w swoim życiu do dziękowania i jak tak naprawdę - jestem szczęśliwa...
    (pomysł nie mój - to Projekt Egoistka).

    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Trafna uwagą z tą wishlistą, że dawniej to list do św. Mikołaja, a tak to jest, że to co najbardziej wartościowe nie zawsze da się zapakować :) pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej pożądamy rzeczy mało popularnych i tych niematerialnych jak miłości, współczucia, szczęścia... Niestety czasami musimy się zadowolić tymi materialnymi , które na chwilę uciszą nasze tęsknoty :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Basia z bloga "Babeczka z wnętrzem" pięknie opisała trudny prezent i myślę, że trafiła w samo sedno.Przecież pewnie wiele z nas ma problem z tym przebaczaniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Same mądre słowa Madziu...łatwo się zagubić w świecie gdzie praktycznie wszystko na wyciągniecie ręki

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie napisane !!! Też się często nad tym zastanawiam, jak zapakować pod choinkę to wszystko co tak naprawdę jest najważniejsze, a czego kupić się nie da...
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz rację, pięknie napisałaś. Oj i mi się znów zimy zapragnęło... :) takiej śnieżnej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czas -poproszę o czas dla siebie i innych moich bliskich. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Staram się by córcia pisała do Świętego :). Prezenty pakuję ja i chcę by miały indywidualny charakter :)
    Mogę życzyć sobie by czas wolniej płyną!
    Pozdrawiam Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja będę ciepło o tobie myśleć w te święta bo mądrze napisałaś:) Buźka

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobry tekst, bardzo mi się podoba:) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie napisane .... To co jest najprostsze, właśnie wydaje się być najtrudniejsze czułość, miłość, przebaczenie, czas i uwaga poświęcona innym. Ale o tego jest magiczny czas świąt - Bądźmy ze sobą,ale tak naprawdę
    Ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie napisane!;) Pozdrawiam serdecznie i Wesołych Świąt;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prawda z tym listem do Mikołaja. Z roku na rok coraz krótszy. Pisałam z Młodym i miałam wielki kłopot co tam wpisać. No bo ja nic nie chcę. Nic oprócz... zdrowia moich najbliższych, szczęścia, wspólnie spędzanego czasu bez pośpiechu i nerwów. I czasu! Czasu na moje wszystkie plany DIY ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Znalazło by się trochę na tej liście, ale najważniejsze to zdrowie i czas bo dzięki nim damy radę zrealizować wszystkie inne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Magda, swietny post. Powinni go wydrukowac we wszystkich gazetach.
    To co najwazniejsze, wymienilas, czas, uwaga, milosc:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo świątecznie ponownie zrobiło się wokół, gdy przeczytałam dziś Twoje wpisy okołoświąteczno - noworoczne.
    List do Mikołaja z tak pożądanymi prezentami od Świętego, o których piszesz, uzupełniłabym jeszcze o cierpliwość w słuchaniu bliskich bliskich i bliskich dalekich :-) I jeszcze poprosiłabym o tolerancję. Ale przede wszystkim to własnie zdrowie i miłość. A może miłość i zdrowie? :-) Myślę sobie, że taki duet zmoże każde życiowe "podgórkę".
    Życzę Ci, Magdo:-) pełnego tylko dobrych dat 2015 roku:-)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo tu pozostawione jest dla mnie niezwykle ważne!!Jeśli masz jakieś pytania zostaw mail w komentarzu-odpiszę na pewno!!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...