Me&Martha&Hats in Garmisch

Witajcie :-)

Zgodnie z zasadą:
nie samymi nartami człowiek żyje,
wybrałyśmy się wczoraj z Martusią na mały shopping
i spacerek po pięknym Garmisch-Partenkirchen.
Miasto znane przede wszystkim
ze skoczni narciarskiej,
kusi także pięknymi trasami narciarskimi,
cudownymi małymi sklepikami z pamiątkami,
niepowtarzalną bawarską architekturą
no i, przede wszystkim, najwyższym szczytem
Alp niemieckich - Zugspitze.

To już postanowione!
Kupujemy sobie bawarskie kapelusze:-)


Kawką i ciachem nie pogardzimy...
Szczególnie, że jesteśmy wykończone po kapeluszowej sesji:-)


Z piórkiem czy bez piórka??
Hmm...


Jeden dzień to zdecydowanie za mało na zwiedzenie wszystkich zakamarków...


Te krzesełka zapełnią się dopiero po południu,
kiedy narciarze po szaleństwach na stoku zasiądą 
przy grzanym winie lub gorącej czekoladzie...


Na każdym kroku coś kusi ...


O tym co kupiłyśmy i co podziwiałyśmy w pewnym pięknym sklepiku następnym razem:-)
Do usłyszenia!!!
Dziękuję, że zaglądacie 
i witam gorąco nowe Czytelniczki:-)
XOXO