5.12.16

Tradycja. Czy to wciąż ważne?



Dziwna sprawa, ale jakoś tak wyszło, że od czasu powrotu do Polski czas przyspieszył do 
zawrotnych prędkości. Jeśli dodać do tego spadek energii, który na razie tłumaczę 
koniecznością adaptacji z życia w górach do życia na nizinach, plus takie zwykłe codzienne 
sprawy jak praca, stanie w korkach, dom, nic dziwnego, że o wieńcu adwentowym pomyślałam 
dopiero tuż przed jego drugą niedzielą. 

Zupełnie tak, jak moja serdeczna koleżanka Jen z Australii, którą poznałam mieszkając 
w Niemczech - byłyśmy sąsiadkami przez trzy lata. Zabawna sytuacja z tymi adwentowymi 
wieńcami Jen. Przede wszystkim dlatego, że ani Ona, ani jej mąż nie są wierzący. 
I o ile obecność choinki na święta w domach, w których nie obchodzi się rocznicy narodzin 
Pana Jezusa nie dziwi, to jednak obecność wieńca adwentowego, którego symbolika jest ściśle 
powiązana z wiarą wydaje się być trochę zaskakująca.

Sekret pieczenia z herbatą




Mówiąc Pisząc pieczenie z herbatą mam na myśli zgoła inny proces niż gotowanie z winem, 
kiedy to nalewam sobie lampkę czerwonego wina (lub białego, w zależności od potrawy)
i przystępuję do pichcenia. W pełni świadoma, że gotowanie z winem na tym nie polega. 

Z herbatą robię jednak wszystko jak należy. Powinnam dodać: już robię wszystko jak należy.
Zarówno w kwestii wypieków (o tym za chwilę) jak i parzenia. Do tej pory podchodziłam 
do zagadnienia raczej w sposób barbarzyński: zalewałam torebkę wrzątkiem, czekałam chwilę 
aż puści kolor i wydawało mi się, że to co z tego wyszło to herbata. Ale jak to mówią, człowiek 
uczy się przez całe życie i często jest tak, że jakiś mały impuls lub przypadek może sprawić, 
że nagle chcemy zgłębić jakiś temat bardziej lub nawet zmienić swoje przyzwyczajenia. 

W tym miejscu, jako ten rzeczone impuls, który przyczynił się do tego, że my, kawosze, zaczęliśmy
pić więcej herbaty i zwracać uwagę na to co i jak pijemy, podam mój fantastyczny imbryczek. 
Nie jest to do końca prawdą, ale na potrzeby chwili możemy się umówić, że tak właśnie było. Ok? 

(wszak wiecie, że nie jestem zwolenniczką totalnego ekshibicjonizmu)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...