26.6.15

Bavarian colours (+ strawberry blog hop)




Właściwie to nie wiem, skąd taki tytuł dzisiejszego posta.
To chyba przez to pudełko pełne bawarskich truskawek.
Pudełko oczywiście w barwach bawarskich.
Charakterystyczna biało-niebieska szachownica jest wszechobecna!
Jeśli dodać do tego odrobinę czerwieni mamy klasyczny marynistyczny akcent
w samym sercu (no prawie!) Tyrolu :-)

22.6.15

Second chances

Wpadłam na genialny pomysł, żeby dać Wam troszeczkę odpocząć
od wątku podróżniczego na moim blogu.
Cieszycie się ?
:-) :-) :-) :-)


#drzewko oliwne

16.6.15

DIY VACATION


Wakacje DIY - cóż to takiego??
Oczywiście wakacje zaplanowane samemu - od A do Z.
Bez agencji turystycznych, bez pośredników, bez przewoźników.
Po prostu bez :-)

My praktykujemy takie wakacje już od bardzo dawna, to już chyba 15 sezon wakacji DIY!!
Zapraszam Was dzisiaj na opowieść o tym, jak to się robi i dlaczego warto

(uprzedzam bardziej wrażliwe blogerki i czytelniczki - niestety zdjęcia zawierają
zerową dawkę pastelowych pojemniczków, termosików, melaminowych kubeczków,
kocyków w gwiazdki - zamiast tego są papierowe ręczniki z rolki, styropianowe kubeczki, 
ordynarne przezroczyste plastikowe pojemniki i w ogóle taki zwykły lajf).

Pierwszy przystanek w drodze - nad Jeziorem Bodeńskim

12.6.15

Hola Barcelona!

Przyznaję, że jadąc do Barcelony miałam tylko jeden cel:
katedrę Sagrada Familia. Koniec. Kropka.
Wszystko oczywiście przez książkę Ildefonso Falconesa sprzed 8 lat!
Jak widać, realizacja tej zachcianki zajęła mi trochę czasu,ale udało się!! 
Byłam, widziałam, wow!

Byłoby całkiem miło podziwiać tą niesamowitą budowlę bez towarzystwa
tych wszystkich dźwigów, ale jak wieść niesie, budowa szybko się nie skończy
(przewidywany koniec prac to ok 2028 (sic!), więc wtedy mam zamiar
wybrać się tam kolejny raz aby zobaczyć ukończone dzieło).

Tak naprawdę ogrom tego przedsięwzięcia możemy zobaczyć dopiero
z jednego z wzgórz, chociażby Guell, które samo w sobie jest niesamowitą
atrakcją.

Barcelona cathedral

10.6.15

Lisbon state of mind

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że mój blog na jakiś czas
stanie się blogiem o tematyce podróżniczej.
Ilość zdjęć i wrażeń i przebytych kilometrów jest tak spora,
że nie trudno będzie mi Was zanudzić tym wszystkim
(choć oczywiście mam nadzieję, że tak się nie stanie).

Główne punkty naszej trasy to: Lyon-Barcelona-Madryt-Saragossa-Lizbona.
Oprócz tego po drodze mieliśmy okazję zwiedzić kilka mniejszych miast
i miasteczek w głębi Hiszpanii i Lizbony, no i oczywiście
wybrzeże atlantyckie.

Dziś zapraszam Was do Lizbony (zaczynając od końca).
Uprzedzam, że pocztówkowych widoczków raczej tu nie znajdziecie :-)





8.6.15

Enjoying the comebacks

Ufff... z przyjemnością donoszę, że nasza Wielka Pardubicka zakończona sukcesem.
Zmęczeni, ale pełni wrażeń i bardzo z siebie zadowoleni pomału wracamy do codzienności.
(czytaj: pranie, suszenie, prasowanie, powtórz, uzupełnianie lodówki, ratowanie kwiatków)
Łącznie pokonaliśmy ponad 5000 km, to dużo nawet dla nas :-)
Przejechaliśmy cały Półwysep Iberyjski, i muszę przyznać, 
że Hiszpania zaskoczyła mnie swoim ogromem i krajobrazem w głębi kraju.
W pewnym momencie poważnie zaczęłam wypatrywać zebr i żyraf!
Żartujemy sobie, że półwyspy europejskie to nasza specjalność;
Skandynawski, Apeniński, Bałkański i teraz Iberyjski mamy zjeżdżone wzdłuż i wszerz.


3.6.15

Sneak-peak from Portugal


Po tygodniu podróży i kilku przystankach po drodze
połączonych oczywiście z intensywnym zwiedzaniem
dotarliśmy do krańca Europy, czyli Portugalii.
Jadąc przez Austrię, Szwajcarię, Francję i Hiszpanię,
przekraczając Południk zerowy pokonaliśmy prawie 2,5 tys kilometrów.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...