28.4.16

Moja Bawaria - zjeść jak Bawarczyk. Co i za ile?



Gdybym chciała być jak Elizabeth Gilbert i napisać książkę o swojej bawarskiej przygodzie,
 najlepiej bestsellerową, to jej tytuł zdecydowanie brzmiałby "Jedz, módl się, pij piwo".

 Jeśli zatem przeszło Wam przez głowę, że złamię jakieś stereotypy, to muszę Was rozczarować.
 Tak, Bawaria jaką znam to naprawdę golonka, wursty i piwo. Duuuuużo piwa.
 Każda okazja jest dobra, aby na rynku stanęły kramy z wurstami i piwem;
nawet uroczystości kościelne kończą się powszechnym spotkaniem przy kuflu piwa. 
Serio :-)

25.4.16

Klasyk w kratkę



Czy już kiedyś pisałam Wam o moim cudownym nawróceniu na klasykę?
No tak, przyznaję, kokietuję troszkę. Dobrze wiem, że już to oświadczyłam wszem i wobec.
Właściwie to nawet trudno mówić o nawróceniu, raczej o odkryciu, bo wcześniej po prostu klasyki
nie uznawałam, ba! uważałam ją za coś nudnego, nijakiego i bez wyrazu.

Ale wiecie jak to jest! Punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia 
( tudzież inne moje ulubione powiedzonko "tylko krowa nie zmienia poglądów" ) i oto ja, 
nie wiedzieć jak i kiedy, stałam się orędowniczką klasycznej garderoby
Czyżby ta czterdziestka na karku mogłaby mieć coś z tym wspólnego??

18.4.16

2012-2016




Ooops! W ferworze dnia codziennego przegapiłam swoją własną blogo-rocznicę
Po cichu, w tajemnicy powiem Wam, że jednak zrobiłam to trochę z premedytacją. 
Pamiętałam, owszem, że pierwsze "opublikuj" popełniłam gdzieś w okolicach kwietniowych początków, ale przestałam sobie tym zaprzątać głowę, bo zdecydowanie "obchodzenie" tej rocznicy
 i ogłaszanie jej światu nie było, przynajmniej w tym roku, na mojej liście priorytetów.

 Zanim jednak opowiem o moich wnioskach i obserwacjach chciałabym gorąco podziękować Wam moje drogie Czytelniczki za to, że jesteście, za to, że czytacie i znajdujecie chwilkę na zostawienie śladu po sobie. I nie są to tylko zwykłe ochy i achy, bardzo często są to komentarze pełne mądrych słów, Waszego doświadczenia, Waszych spostrzeżeń. 
Podejmujecie dyskusje, wyrażacie swoje opinie, czasami się ze mną zgadzacie a czasami nie.
 I to jest w tym wszystkim najfajniejsze.


14.4.16

iRobot Roomba - cała prawda - rzetelny test kosumencki






Oto mój kolejny blogowy "projekt" czyli cykl postów, tym razem pod hasłem:
rzetelny test konsumencki. Ma on dać Wam obiektywną i szczerą ocenę produktów.
Powiecie: w sieci mnóstwo jest takich testów, dlaczego akurat mój ma się promować jako obiektywny a przez to rzetelny?
Odpowiedź jest bardzo prosta: ponieważ żaden  z tych testów nie jest sponsorowany.
Produkty do testów dostarczam sobie sama drogą zakupu, używam ich na co dzień i powiem Wam
o nich całą prawdę, łącznie (a może przede wszystkim) z wadami, jeśli takie są.
Skąd pomysł na taki cykl?
Całkiem niedawno utwierdziłam się w przekonaniu, że sponsorowane testy, nawet te "od serca",
nie mówią całej prawdy. I nie przypadkowo (część z Was pewnie to zauważy) zaczynam od iRobota.

Co to jest iRobot i jak działa?

12.4.16

Drożdżowe bułeczki z czosnkiem i parmezanem


Pada deszcz i jest pochmurno a ja jestem mocno rozczarowana, bo naiwnie założyłam, 
że po przyjeździe do PL będziemy mieć nieustanne słoneczko i w końcu uzupełnię witaminę D. Tymczasem wygląda na to, że przywlekliśmy ze sobą tą, tak typową dla naszego małego Oberammergau, pogodę. Sorry :-) 
W tym miejscu dziękuję bardzo wszystkim członkom komitetu powitalnego za dobre słowo;
 miasto daje nam trochę w kość, ale mieszkanko już oswojone.

8.4.16

Home sweet home (?)



Uprzejmie donoszę, że aklimatyzacja w Ojczyźnie trwa.
Trzymamy się dzielnie, choć są momenty zwątpienia, chociażby przy kolejnym "tak się nie da" 
albo "to potrwa". Toczymy również nierówną walkę ze sprzętami domowymi, 
które po prawie trzyletnim postoju odmawiają współpracy. 
Powoli też mija pierwszy szok związany ze zmianą metrażu a nasze mieszkanie 
zyskało sobie przydomek "szuflandia".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...