23.7.15

Photo basics



Aktualnie mam foto - kryzys.
To oznacza, że nie robię zdjęć (nie licząc oczywiście tych robionych telefonem).
No ale nie oszukujmy się, zdjęcia telefoniczne to zupełnie nie ta bajka. Inna.

Elementy wpływające na stan obecny to:
lenistwo (za gorąco!), brak czasu (praca), nie współpracujące słonko
(które chowa się akurat wtedy, kiedy nachodzi mnie wena do pstrykania),
no i chwilowy brak podstawowego
(ok, drugie w kolejce, w końcu aparat też tu ma znaczenie) narzędzia "pracy":  
programu do edycji, który nieszczęśliwie znajduje się na komputerze,
który pojechał sobie do serwisu. Bez ostrzeżenia.


17.7.15

Put it in a jar





Jak dobrze jest mieć jakiś post w zanadrzu!
Fotki, które dziś oglądacie zostały zrobione kilka miesięcy temu
i jakoś tak się złożyło, że dopiero teraz ujrzały światło dzienne.
Nie da się nie zauważyć, że liczba postów z gatunku DIY/ handmade/wnętrza
drastycznie u mnie spadła i całkiem możliwe, że tak, przynajmniej na jakiś czas, zostanie.

13.7.15

Sharing



Muszę dzisiaj użyć słowa, którego za bardzo nie lubię: blogerka.
Bo skoro mam/piszę bloga to powinnam nazwać się blogerką,
ale brzmi to trochę jak ....zawód, a przecież nie jest to mój zawód.
Ani moja praca. I niech tak zostanie. Tak jest przyjemniej.
Że nie kiedy-muszę, o-czym-muszę tylko kiedy-chcę i o-czym-chcę.
To swego rodzaju luksus.

9.7.15

Rose petals cake deco DIY




Słowo się rzekło - obiecałam ostatnio DIY - proszę bardzo!
Mam dla Was prościutkie, efektowne, a do tego jadalne DIY :-)
Jeśli szukacie pomysłu na typowo letnią dekorację ciasta,
moja propozycja w tym temacie to:  
krystalizowane płatki róży.  
Zapraszam na tutka :-)

6.7.15

From the bucket list: ocean


Bucket list.
Czyli wiaderko pełne rzeczy do zrobienia/zobaczenia.
Rzeczą niemożliwą chyba jest  kiedykolwiek je opróżnić,
bo ciągle dorzuca się coś nowego.
Można rzec, że to raczej syzyfowe działania :-)

Thank you June




Czerwiec...
Połowa roku za nami.
Oczywiście nie będę rozpisywać się o tym, jak to szybko zleciało.
W dzisiejszym świecie czas pędzi jak oszalały;
nie znam nikogo kto by twierdził inaczej.
Nawet mój 93-letni Dziadek twierdzi, że życie minęło mu jak jeden dzień.
To, w połączeniu z Jego pięknym wiekiem i ogromnym bagażem doświadczeń
(łącznie z wojną i repatryjacją), dobitnie przypomina nam,
że nasze życie to tylko ulotna chwila i wszyscy, od chwili narodzin,
zmierzamy w tym samym kierunku.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...