28.3.15

(not only) Easter finds + sweet recipe

Hello!!

Dzielę się dziś z Wami czterema znaleziskami - odkryciami 
w sam raz na Wielkanoc
 chociaż niektóre, jak podejrzewam, będę w użyciu całorocznym.
Zaczynam od mojej słabości - pater do słodkości :-)
(rymuję!!!)

Ta poniżej, z zającem jest w wersji mini, w sam raz na moje kolejne odkrycie:
czekoladowe mini jajeczka Cadbury, w pięknych pastelowych kolorach.
Idealna ozdoba wielkanocnego stołu!!
Do tego przepyszna!!



26.3.15

Quick bunny, quick!!

Witajcie :-)

Dzisiejszy szybki post sponsorowany jest w całości przez barową pogodę
a zainspirowany trendem B&W.
Ok, antyinspirację mam na myśli :-)

(dlaczego korektor błędów uparcie podkreśla mi słowo antyinspiracja?? nie ma czegoś takiego?
jest! zdarza mi się to ostatnio nader często, wszak ja jednostka przekorna jestem).

Popełniłam kiedyś i ja (dokładnie trzy lata temu) wielkanocne dekoracje w czerni,
co usprawiedliwiam nagminnym używaniem farby tablicowej.
Nawet całkiem fajnie to wyglądało:-)




24.3.15

Styling the season - Easter kitchen wire shelf

Witam :-)

Zastanawiam się dlaczego święta wielkanocne nie poddały się aż tak bardzo komercjalizacji??
Być może wpływ na to ma fakt, że święta te obchodzone są "tylko" przez chrześcijan,
podczas gdy święta bożonarodzeniowe nawet przez niewierzących z chęcią są wykorzystywane jako okazja do świętowania - choinka, ozdoby, prezenty - globalny biznes.

Wielkanoc przychodzi jakoś tak po cichu, bez wielkiej pompy, bez tego szału zakupów.
To dobrze. To nawet bardzo dobrze.
Większość z nas raczej nie przystraja całego domostwa w girlandy z bukszpanu i jaj??
U nas, w każdym bądź razie, bardzo symbolicznie i przewidywalnie:
jajeczka, jakieś piórko, gałązki bazi, zając.
Bez żadnych udziwnień, kombinacji czy dodatkowych zakupów.



22.3.15

Astro boy

Witajcie!!

Dziś postaram się naprawdę streszczać, przynajmniej jeśli chodzi o długość tekstu.
Zapraszam Was do obejrzenia foto-relacji z zaćmienia Słońca.

Data: 20.03.2015
MiejsceLaber, nasza przydomowa "górka", 1684 m.n.p.m.
Organizator zamieszania: nasz domorosły amator astronomii, fotografii i astrofotografii.

Plan działania: pobudka: 8.00, wjazd kolejką na Laber: 9.00, rozłożenie sprzętu: 9.30,
zamówienie kawusi i apfelstrudla (to zajęcia fakultatywne dla mnie): 9.31, obserwacje, sesja foto: 9.45 - 11.40, 11.41: czas wolny :-)


19.3.15

About the list

Witajcie :-)

Jest taka lista (mentalna, ale poważnie zastanawiam się nad spisaniem wszystkich punktów,
tak dla pewności, żeby czegoś nie przeoczyć, bo czas leci jak szalony),
nazwijmy ją roboczo "bawarska".

Lista bawarska obejmuje miejsca do zwiedzenia i rzeczy do zrobienia/doświadczenia.
Zaczęła się już pomalutku tworzyć przed przyjazdem do Oberammergau
 (dla przypomnienia: półtora roku temu) i oczywiście w szybkim tempie zaczęła się wydłużać, pomimo sukcesywnego "odhaczania" kolejnych punktów 
(nie, żebyśmy to wszystko robili dla samego odhaczania!).
Mieszkając przy samej granicy austriackiej do wielu miejsc mamy po prostu bardzo blisko!
Wystarczy chociażby wspomnieć Salzburg (ok 170 km) czy Wenecję (ok 400 km).

Pierwszy na liście był, oczywiście, bajkowy zamek w Nauschwanstein,
który to odwiedziliśmy już kilka dni po przeprowadzce.
Takim oto sposobem jeden zrealizowany punkt dał trzy kolejne,
bo oto narodziło się postanowienie, aby ten piękny zamek zobaczyć w czterech odsłonach:
letniej, jesiennej, zimowej i wiosennej.

Lato w Neuschwanstein wygląda tak a zima prezentuje się tak:



bayern


16.3.15

Spring themed table or desperately looking for a hater :-)

Hello!!

Ad.1 - stół

Nasz stół jest spory, ponad 2 m długości, swobodnie siada przy nim 6 osób a i 8 się zmieści.
W porównaniu do stołu, który mamy w PL to kolos!
Jest mega praktyczny (jesteśmy w Niemczech przecież!) ale niestety urodą
 i kondycją nie grzeszy,
stąd pojawił się u nas element wystroju wcześniej nie bardzo przeze mnie lubiany - obrus :-)
Szybko przekonałam się, że kupienie obrusu w takim rozmiarze to nie bułka z masłem.

Mój (niedrogi!) sposób: Allegro-dział tkaniny-resztki, końcówki.
Wystarczy tylko obszyć brzegi i gotowe! Koszt (w zależności od materiału, ja najczęściej kupuję len, płótno, czasami bawełnę) to ok. 20 zł.
Obrus, który widzicie na zdjęciach poniżej to len w pięknym zgaszonym odcieniu zieleni, 
obszyty pasami bawełnianej koronki.




12.3.15

Spring on my mind or home decor haul :-)

Hello!!

Chyba uległam presji blogowej i zaczęłam rozglądać się za oznakami wiosny.
Okazało się, że są całkiem blisko, pod naszym balkonem!
(tak, w tym momencie przyznaję, moje zdziwienie jest udawane, bo w zeszłym roku tez tam były).

Obserwując jednak to, co wczoraj działo się za oknem (a właściwie wychodząc centralnie w tą zadymę marcową) utwierdziłam się w przekonaniu, że szkoda mi będzie tej pięknej, słonecznej zimy...

Zabierając się za pisanie tego posta pomyślałam sobie, że tym razem mi się uda:
wrzucę po prostu kilka fotek a propos tematu, dodam kilka zdań (też a propos) i już!!
Nie będzie żadnych rozwlekłych tekstów (kto to czyta??), żadnych blogo-przemyśleń, żadnych wynurzeń i subiektywnego spojrzenia, ale sorry - tym razem również się ta sztuczka nie uda:-)
Stąd moje ostrzeżenie - droga Czytelniczko - możesz z powodzeniem opuścić resztę tekstu
(nawet namawiam do tego gorąco, szczególnie te osoby, które mogą się poczuć dotknięte, choć nie jest to moim zamiarem).



9.3.15

I'm back with black! (and DIY and interiors)

Witajcie :-)

Powraca czarny, powraca DIY, powracają wnętrza na moim blogu!!
W szczególności zaś powraca farba tablicowa :-)
Przynajmniej na chwilę.

Nie sądzę, że przyjdzie mi jeszcze do głowy robić cokolwiek w mieszkaniu, które i tak za półtora roku opuścimy - byłaby to totalna strata czasu, energii i pieniędzy,
które przecież można poświęcić na tyle innych (o niebo lepszych) rzeczy!

Dodatkowo wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują na to, że jestem już (szczęśliwie) poza etapem nieustannego urządzania, przestawiania, zmieniania, przemalowywania na biało, przecierania, kupowania (hmmm...ok, trochę się zagalopowałam w tym miejscu), chomikowania, dodajcie co tam jeszcze chcecie do listy...uff!

Nie zrozumcie mnie źle - nadal interesują mnie piękne wnętrza (o zgrozo skandynawskie już nie są na pierwszym miejscu!!), w szczególności te niebanalne i indywidualne, z charakterem
(po kilku latach w blogosferze mam już przesyt kalkowanych wnętrz na zasadzie:
 ja też, ja też, ja też!),
lubię zajrzeć w miejsca inspirujące, lubię od czasu do czasu kupić jakiś ciekawy drobiazg do domu(lub nawet coś większego), 
ale zdecydowanie nie jest to już priorytetem na mojej liście.
Myślę, że z ledwością łapie się na pierwszą 10-tkę :-)




6.3.15

Beauty finds: March

Hello!!

Nie jestem pewna, czy to się uda, ale pomysł jest taki, żeby raz w miesiącu
dzielić się z Wami moimi "odkryciami" z kategorii: uroda:-)
Skoro dawno już przestałam się trzymać tematów stricte wnętrzarskich, DIY i kulinarnych,
nic nie stoi na przeszkodzie aby zaprezentować moją pierwszą listę:


2.3.15

Think outside the box

Witajcie :-)

Pomimo, że pogoda u nas nadal bez zmian
(czyt.: bajkowa zima w pełni) 
postanowiłam (wspaniałomyślnie!) oszczędzić Wam tego widoku,
bo wiem, że z utęsknieniem wyczekujecie wiosny.
Wprawdzie pewności nie ma, że gdy ja zaprzestanę
obnosić się z zimą wiosna natychmiast wybuchnie słonkiem i ciepłem,
ale spróbować zawsze można :-)

Zamiast śnieżnych fotek pomysł na kreatywne wykorzystanie szpulki,
tym samym, powiedzmy, próba powrotu do źródeł tegoż bloga,
czyli szeroko pojętego DIY
(choć oczywiście nawinięcie kabelka od słuchawek żadnym di-aj-łajem nie jest,
ale od czegoś trzeba zacząć, szczególnie po tak długiej przerwie,
a poza tym to chyba całkiem fajny pomysł na przechowywanie kabelków??).

Ipod

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...