31.3.14

Vintage according to Webster

Witajcie:-)

Poduszki szyję/robię chyba raz w roku,
za to hurtem:-)
Kolejna do kolekcji przedstawia się tak:


Jaki jest przepis na taką podusię?
Wybieramy sobie defincję (np ulubionego słowa) ze słownika on-line
(np Webster'a), kopiujemy tekst,
wrzucamy do Word'a, ustawiamy odbicie lustrzane,
drukujemy na papierze transferowym i naprasowujemy:-)


Ponownie len, tylko wykończenie troszeczkę inne:
coś a'la lamówka, czyli taśma z malutkimi pomponikami:-)


Taka wersja z napisami podoba mi się tak samo jak ta robaczkowa:-)
A do was która bardziej przemawia??

Miłego poniedziałku!!!!
XOXO


30.3.14

Big, big girl

Hello!!

Mam dla Was szybciutkie DIY,
w sam raz na niedzielne popołudnie:-)
Potrzebny będzie:
-kawałeczek materiału (ja użyłam Tildowego Pernille Lilla Grey)
-łańcuszek (np ze starego naszyjnika)
-"oczka"
Z tych trzech rzeczy w pięć minut zrobicie wiosenny naszyjnik:


To oczywiście propozycja dla fanek kokard:-)
Nie wiem jak Wy, ale ja lubię.
Niestety, obawiam się, że kokard we włosy to juz raczej nie powinnam wpinać
(w moim wieku to chyba wyglądałoby dosyć dziwnie??),
ale w takiej postaci to chyba jeszcze wypada:-)


No właśnie, wypada czy nie??
Zadajecie sobie czasami to pytanie,
czy nie zwracacie uwagi na to co tzw ludzie pomyślą??
W sumie to nie tyle chodzi i czyjąś opinię,
tylko po prostu o granice dobrego smaku,
prawda?


Miłej niedzieli!!!!
XOXO

27.3.14

The string shelf - second life

Witajcie:-)

No w życiu nie przypuszczałabym,
że małe, tamborkowe DIY tak Wam się spodoba!!!
Zapewniam Was, że z geniuszem nie ma to nic wspólnego,
ale bardzo miło było czytać wszystkie Wasze komentarze!!!
Dziekuję bardzo!!!!!!!!!!!

Dziś prezentuję moja drugą "stringową" półeczkę,
pierwszą pokazywałam tutaj.
Tak, wiem, to nie jest ta prawdziwa string pocket shelf,
ale ta moja z pewnością była prototypem:-)






No, ale do rzeczy....
Początkowo chciałam ja pomalować w kolorze mint
i powiesić w kuchni,
ale w końcu (jak zwasze) zwyciężyła czarna tablicówka
i półka zawisła w craft-room'ie
na pustej, białej ścianie nad sofą:-)


Na razie postawiłam tam kilka durnostojek:-)
Górny poziom świetnie nadaje się na kolekcję starych aparatów,
która wkrótce się powiększy:-)


Znany wszystkiem, wszechobecny kalendarz klockowy z równie znanego i wszechobecnego
nieskobudżetowego sklepu już mi się trochę "opatrzył",
więc go co nie co zmodyfikowałam:-)


Tak, tak, już 27 marca!!!!
Lada dzień kwiecień i święta:-)
Jeśli chodzi o moje przygotowania dekoracyjne
to mam już DWIE wydmuszki!!!
Za każdym razem gdy rozbijam jajko przypomina mi się,
że miała być z niego wydmuszka:-)

Miłego dnia!!!!!
XOXO

25.3.14

Upcycle the circle!

Hello:-)

Dziś ponownie post łazienkowy,
a właściwie upcyclingowy:-)
O tym, że nie mam w łazience
żadnych półek i szafek pisałam już co najmniej kilka razy.
Taka sytuacja zmusza do kreatywności,
czyt. kombinowania:-)
Tym razem wykombinowałam sobie wiszący pomocnik:


Jak widać wisząca półeczka zrobiona jest z ....tzw tamborka:-)
Wystarczą dwa kawałki materiału,
ewentualnie jakaś tasiemka dla ozdoby i już.
Materiał po umieszczeniu w tamborku jest tak dobrze naciągniety,
że nie trzeba nic przyszywać,
wszystko świetnie się trzyma!


Taki przydaś idealnie sprawdza się na kosmetyczną "drobnicę":
pędzle, tusze, eye-linery, błyszczyki, kremy w tubkach ...
Gdy materiał się przybrudzi można wyjąć, wyprać i ponownie założyć:-)
Magic!!


Mam jeszcze jeden tamborek,
ale jego przeznaczenie będzie typowo dekoracyjne.
O tym wkrótce.....
Miłego dnia wam życzę!!!!!!!
XOXO

PS - cieszę się, że "moja" zima tak Wam się spodobała:-)
Podesłać Wam jej troszeczkę???

23.3.14

Royals

Witajcie:-)

Tak to jest, kiedy ktoś się za dużo przechwala!
Ostatnio pokazywałam Wam naszą piekną wiosnę,
dziś mamy białą, snieżną zimę:-)
Śnieg sypie i sypie.....
No to na przekór temu białemu nieproszonemu gościowi,
pokazuję dzisiaj wiosenne poduchy,
które ostatnio zmontowałam:-)
Wiosenne, bo tematem przewodnim są ....
robaczki:-)




Po nieudanych próbach z transferowaniem za pomoca nitro
(wiem, wiem, trzeba ćwiczyć i ćwiczyć, to nie tak, 
że wyjdzie za pierwszym czy drugim razem idealnie)
wróciłam do sprawdzonego sposobu, czyli papieru transferowego.
Tym razem trafił mi sie jakiś super egzemplarz,
wygląda to prawie jak prfesjonalny nadruk:-)


Poszewki uszyłam z lnu w kolorze śmietankowego budyniu
(tak mi się przynajmniej wydaje),
który doskonale współgra z kolorem narzuty.


Dla kontrastu szew jast czarny i jest na parwej stronie :-)
Wszelkie opinie w tym temacie
(że to niby z lenistwa, że nie chciało mi się zmieniać nitki w maszynie)
to tylko pomówienia, hi hi hi!
Brzegi też zostawiłam samym sobą,
żeby się ładnie postrzępiły :-)


Nie wiem jak Wam,
ale mi się ogromnie podobają te robaczkowe podusie:-)
Motyw sam w sobie jest ciekawy
(może nawet wyprze niesmiertelne wąsy?)
i planuję więcej w tym temacie:-)
*
Pozdrawiam Was bardzo gorąco
pomino aury za oknem,
dziekuję za Wasze wizyty i liczne komentarze!!!!!!!
YOU ARE GREAT :-)
XOXO

21.3.14

Yes, it's official!

Witajcie!!

Tak, mamy już od wczoraj wiosnę :-)
Nie wiem jak u Was,
ale u nas pogoda była jak w środku lata:
35 st w słońcu!!
I ani chmurki na niebie:-)


Nas wiosna zastała na niewielkiej góce (ok. 1000 m.n.p.m) Romanshoehe,
znajdującej się ok godzinę marszu od naszego domu.


Na górce czeka mała, kameralna restauracyjka
gdzie przy kawusi (lub piweczku)
można podziwiać panoramę Oberammergau :-)


Trasa wędrówki jest niezwykle malownicza,
prowadzi przez lasy, wąwozy i góskie pastwiska...


Zastanawiam się tylko
na co teraz będziemy czekać,
skoro wiosna już jest???
Od razu zaznaczam,
że ja się nie przyłączam do grona czekających na lato,
bo upałów nie znoszę!!
No chyba, że w tym roku lato będzie równie łaskawe jak zima;
łagodne, orzeźwiające, chłodne....
Tak...takie poproszę:-)


A Was gdzie zastała wiosna???
XOXO

20.3.14

Changes.... (+ typography )

Witajcie:-)

Pomyślałby kto, że zmiana miejsca zamieszkania
może się wiązać z koniecznością
zmiany garderoby!!!!
A jednak:-)
Ja, która w szafie miałam jedną (!) parę
spodni dresowych
a samochód prowadziłam w 12 cm szpilkach,
teraz przerzucam się na dresowe bluzy,
buty trekingowe i inne takie tam egzotyki:-)


No, ale na sportowo też może być stylowo, prawda?


Nawet bluza dresowa może cieszyć oko :-)


A na tę okoliczność przygotowałam prostą typografię.
Jeśli komuś się spodoba - można pobierać i drukować:-)



*




*


Miłego dnia Wam życzę,
no i nie przegapcie pierwszego dnia wiosny!!!!!!!
To dziś:-)
XOXO

19.3.14

Bedtime stories

Witajcie:-)

Sypialnia...
Duży pokój z potencjałem
a najmniej sie tu dzieje.
Wnętrzarsko oczywiście:-)
Dlaczego?
Ano, tak sie jakoś składa,
że sypialnia jest po prostu sypialnią
i w ciągu dnia zupełnie nie po drodze do tego pokoju...
Może dlatego, że ma wystawę północną
i światła tu niewiele?
To chyba jedyny minus tego pokoju,
poza tym same plusy:
french window, piękny widok na góry,
ogromna biała szafa garderobiana....




Co do tej pory się zmieniło?
Dokończyłam w końcu narzutę (uszyta z pikówki, pisałam juz o tym wcześniej),
wyszła ogromna, ale tak własnie miało być:-)


Uszyłam nowy zagłówek, a raczej ubranko na zagłówek.
Wykorzystałam szarą tkaninę kupioną na Allegro.
Podobny zagłówek wpadł mi kiedyś w oko na jakimś skandynawskim blogu
i tak mi się spodobała jego prostota,
że postanowiłam też taki wykonać.
Raczej nie będę dodawać żadnych elementów tapicerskich,
miało byc prosto to niech tak zostanie:-)


Poduchy "pożyczone" z craft-roomu, ale tylko na potrzebę chwili:-)
Ciemne meble, które mamy na wyposażeniu najchetniej wyeksmitowałabym na strych,
ratuje je jedynie to, że są praktyczne:-)


Mr Moose&Mr Deer sprawdzają sie w roli wieszaczków na biżu:-)


Na razie to tyle niusów z sypialni.
Parę rzeczy mam jeszcze w planach,
powiem tylko, że ściana za łóżkiem dostanie nowy look:-)
Wkrótce...
Do usłyszenia!!!!!!!!!
XOXO

18.3.14

Starbucks frappuccino muffins+papilotkowe DIY

Witajcie:-)

Dziś mam coś specjalnego dla kawoszy:
przepis na muffinki o smaku frappuccino:-)
Już dawno planowałam takie upiec,
zapisałam kilka różnych przepisów
ale wszystkie wydały mi się zbyt skomplikowane.
Koniec końców zmodyfikowałam swój ulubiony przepis,
bo przecież w pieczeniu muffinków nie chodzi o to
aby godzinami odmierzać wymyślne składniki,
tylko aby wymieszać wszystko w pięć minut
a za następne 15 mieć już ciepłe słodkości na stole:-)


Składniki na 12 większych muffinków:

2 szkl maki, przesianej
0,5 szkl cukru brązowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 szkl zimnej kawy frappuccino (ja użyłam gotowej, można oczywiście zaparzyć swieżą w domku)
0,5 szkl oleju


Krok po kroku:

mieszamy osobno suche i mokre składniki, łączymy delikatnie mieszając.
Nakładamy do papilotek, pieczemy przez 15-20 min w temp. 200 st.


*


Przy okazji szybciutki sposób na zrobienie papilotek, jeśli akurat Wam się skończą:-)
Z papieru do pieczenia wycinamy kwadraty o wym. 15 cm x 15 cm.
Przy pomocy np solniczki lub czegos innego okrągłego, "wpychamy" papier do blaszki
na muffinki.
Pod ciężarem ciasta papier dodatkowo sam się ładnie ułoży:-)


Pozdrawiam Was gorąco ze słonecznej Bawarii!!!!!!!
XOXO

14.3.14

Moustaches of the world i inne podusie

Witajcie:-)

Zdążyłam przed wiosną:-)
Przynajmniej przed tą kalendarzową,
bo jak jest za oknem każdy widzi:-)
A z czym zdążyłam?
A z dzierganą podusią!
Podusie robione na drutach od dawna już
są w tzw modzie,
od dawna też mi sie podobały.
Zupełnie nie wiem dlaczego dopiero teraz
zabrałam się za tą robotę??

 
Podusię zrobiłam po prostu: lewe oczka i trzy warkocze.
Do tego pokombinowałam z dodatkiem materiału w krateczką i tasiemką:-)


Jak już zaczęłam tak wpadłam w ciąg:-)
Uszyłam jeszcze podusię z wąsami
(wąsy to aplikacje, wycięte z materiału i przyszyte ściegiem fastrygowym, dla kontrastu,
strasznie mozolna robota z tego wyszła!)
Do tego turkusowa poducha, bez udziwnień:-)


Szare poduchy rezydują w craft-room'ie,
turkusowa trafi do sypialni.


Na warsztacie mam teraz poduchy do living-room'u,
wkrótce się pochwalę:-)
Na koniec jeszcze mały apel do nowych Obserwatorek:
bardzo proszę o ujawnienie się w komentarzu,
czasami to jedyna droga po jakiej można trafić na Wasze blogi;
z listy obserwujących linki czasmi nie działają:-)

Pozdrawiam Was gorąco i życzę udanego weekendu!!!!
XOXO

12.3.14

King sajz

Witajcie:-)

Zastanawiam się, czy też macie
w swoich kuchennych szufladach
utensylia rodem z jakiejś bajki o krasnoludkach??
Ja kilka takich mam,
i choć do krasnoludka mi baaaardzo daleko,
to używam ich baaaaardzo chętnie i często:-)
Do tej pory plątały się w czeluściach szuflad,
teraz postanowiłam je troszeczkę ujarzmić.

W tym ujarzmianiu pomogła mi taka zabawna drewniana tabliczka
z bardzo wymownym napisem:-)
Ale o co chodzi????
Tabliczkę dostałam od Martusi.
Wystarczyło tylko dokręcić haczyki
i powstał kolejny już wieszak, tym razem kuchenny:-)


tabliczka: Depot
szyld: Almi Decor
trzepaczka: Depot
tareczka: Duka
miareczka: Garden trading
łyżeczka: IL
łapki: moja produkcja :-)


A propos tego napisu na tabliczce....
Dieta dietą, ale każda,
dosłownie każda ma jedną cechę wspólną:
efekt jo-jo:-)
Dlatego od zeszłego poniedziałku mój dzień nie zaczyna się tak:
kawa-komputer,
tylko tak:
kawa (popracuję nad tym!)-jogging :-)
Trzymajcie kciuki!!

Miłego dnia!!!!!!!!!!!!!!
XOXO

11.3.14

Fourth life

Hello!!

Kupiłam kiedyś we Flo rameczkę
(jest jeszcze ta sieć sklepów?).
Była taka inna, bo łączyła elementy glamour (zdobienia)
i nowoczesności (plastik).
Od tamtej pory przeszła kilka wcieleń:-)
Pierwsze życie - zgodnie z przeznaczeniem: ramka na zdjęcie
Drugie życie - stojak na kolczyki
Trzecie życie - nowy look z farbą tablicową w roli głównej
Czwarte życie - pomocnik łazienkowy


Mając w łazience jeden parapet za półkę, 
która musi pomieścić wszystkie podręczne zasoby toaletowe
muszę od czasu do czasu coś wykombinować niestandardowego:-)
Nie tylko ma być praktycznie,
ale i dekoracyjnie - okno i parapet to pierwsze,
co widzimy po wejściu do łazienki.


Po raz kolejny fantastyczny pomysł znalazłam na Pinterest.
Matę magnetyczną owinęłam tkaniną i włożyłam w ramkę.
Do pudełeczek przykleiłam magnesiki i gotowe!
Skąd wzięłam matę magnetyczną?
Wykorzystałam starą zabwkę dla dziewczynek - mata magnetyczna
służyła do przyozdabiania narysowanych tam postaci.


Czwarte życie ramki wygląda właśnie tak jak powyżej:-)
Kombinuję dalej....

See you soon:-)
XOXO

10.3.14

Keep it simple

Witajcie-)

Jak minął weekend?
Akumulatorki naładowane?
Cały tydzień zapowiada się piękna, słoneczna pogoda!
Miejmy nadzieję tylko, że nie przyjdzie nam za to "zapłacić"
opadami śniegu na Wielkanoc:-)

*
Jak wiecie luty upłynął u nas pod znakiem gości,
którzy już co prawda wyjechali,
ale przywieziony przez nich polski smak
nadal cieszy:-)
Mowa oczywiście o twarogu!

Cóż może byc lepszego na śniadanie
od twarożku ze szczypiorkiem i rzodkiewką?
Szczególnie jeśli nagle staje się on towarem mocno deficytowym i reglamentowanym:-)


Swoją drogą ciekawe dlaczego ten przysmak nie jest produkowany
na zachód od Odry???


Dziękuję Wam za tyle miłych słów pod ostatnim postem!!!
Ciesze się, że podoba Wam się mój nowy header:-)
W tym miejscu dziękuję bardzo Judytce z tego bloga
za cenną podpowiedź w zakresie kosmetyczno-technicznym,
dzięki której mój banerek wygląda tak jak trzeba :-)

Pozdrawiam Was gorąco,
życzę udanego tygodnia
i do usłyszenia!!!!!!
XOXO

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...