31.12.13

Simply

Niestety podsumowań nie będzie - nie lubię,
anie wymyślnych życzeń - nie umiem
tylko proste


Szczęśliwego Nowego Roku!!!!




30.12.13

Sew pretty....

.... czyli ciąg dalszy wczorajszego posta:-)
Takie oto skromne broszki dołączyły do serduszek,
które pokazywałam wczoraj:


Myślicie, że spodobały się  małym dziewczynkom? 


Kawałek tekturki, washi tape i tag gotowy!


Serduszka, broszki i słodycze zapakowałam w rożki, oczywiście własnej produkcji:-)


Tak naprawdę to dopiero dziś mogę oficjalnie zakończyć maraton adwentowy:-)
Jeszcze raz dziękuję Wam za wytrwałość, niestety nie planuję powtórki:-)
XOXO

29.12.13

Przedświąteczne szyjątka...


.... których nie zdążyłam pokazać w maratonie,
ale może to i dobrze,bo w końcu były częścią prezentu:-)
No, ale skoro wzięły udział w sesji to niech ujrzą światło dzienne:-)


Niestety okazało się, że uszycie i wypchanie ładnego i kształtnego serducha nie jest takie proste!
Ze swoich była całkiem zadowolona do chwili, kiedy nie odebrałam przesyłki od Basi z Glinianego garnka,
u której wygrałam w candy przecudowne zawieszki - handmade najwyższej klasy!!! Dziekuję Ci Basiu!!!
Poniżej jeszcze klika ujęć moich wytworków:


*


Miłego niedzielnego wieczoru!
Do zobaczenia:-)
XOXO

27.12.13

The day after czyli jeśli zostały Wam cukrowe laseczki:-)

Witajcie poświątecznie:-)

Pierwsza sprawa dzisiaj - dziękuję Wam serdecznie za życzenia świąteczne!
Druga sprawa - dziękuję za udział w maratonie przedświątecznym, za to, że pomimo natłoku grudniowych obowiązków znalazłyście czas, żeby zajrzeć, zostawić kilka słów i zmotywować do dalszych postów!!!
Trzecia sprawa - nie uwierzycie, ale kilka postów przedświątecznych nie załapało się do "maratonu":-)
Oto jeden z nich: pomysł na candy canes czyli laseczki cukrowe, te o smaku "peppermint":


Wystarczy, że do gorącej filiżanki kakao, capuccino czy czekolady włożycie laseczkę,
poczekacie chwilę aż się rozpuści i będziecie miały pyszny napój z nutką mięty:-)
Pycha!


*


*


Mam nadzieję, że należycie do tej grupy szczęśliwców, która dziś ma wolne i odpoczywa po świętach:-)
A jeśli nie, to przecież jutro już weekend:-)
XOXO

24.12.13

23.12.13

My X-mas ideas vol. 22: Santa Claus is coming to town

Adwent, dzień dwudziesty trzeci.
Dwa dni do Świąt.

Witajcie:-)

Pisałam Wam kiedyś o pięknie udekorowanych kwiaciarniach
w naszej miejscowości.
Zrobiłam kilka fotek dekoracji w klimacie świątecznym,
tych, które znajdują się na zewnątrz kwiaciarni,
czyli tak naprawdę tylko przedsmak tego,
co znajduje się w środku:-)
Komentarz chyba tu jest zbędny,
poogladajcie po prostu sobie:


Dodam tylko, że te wszystkie dekoracje zostają oczywiście na noc, nikt tego nie chowa,
bo nikt tego nie zniszczy ani nie ukradnie:-)


*


*


Wpadnę jeszcze jutro z życzeniami:-)
XOXO

22.12.13

My X-mas ideas vol. 21: the one that was not meant to be

Adwent, dzień dwudziesty drugi.
Trzy dni di Świąt.

Witajcie:-)

Oto nasza choineczka!
Ta, której miało nie być:-)
Mała, ale własna
i co najważniejsze - żywa:-)

Za dużo ozdób nie ma,
kolorów też jak widać szukać ze świecą:-)


Zamiast bombek,
które okazały się za ciężkie na tak delikatne gałązki,
są foremki do ciastek:-)


W przyszłym roku postaram się o trochę więcej koloru,
tak dla odmiany:-)


No i oczywiście odsłona nocna:


Wiem, że teraz czasu wolnego czasu macie jak na lekarstwo,
ale i tak zapraszam Was na jutro:-)
XOXO

21.12.13

My X-mas ideas vol. 20: DIY gift - cookie mix in a jar

Adwent, dzień dwudziesty pierwszy.
Cztery dni do Świąt.

Witajcie:-)
Dziś trochę później, ale jestem:-)
Post miał się opublikować automatycznie,
ale nic z tego nie wyszło.
My, po pokonaniu wszystkich "stau'w"
na niemieckich autobahnach jesteśmy juz w PL.

*

Jeśli jakimś cudem nie macie jeszcze dla kogos prezentu,
to może skusicie się na taki expresowy gift?
Wszystkie składniki pewnie są w domu,
w końcu to czas wypieków świątecznych:-)


Wystarczy słoik, kawałek ładnej tkaninki, sznurek....
TEJ strony moożecie się zainspirować co do zawartości słoika:-)


Zasada jest taka:
w słoiku umieszczamy suche składniki potrzebne do wypieku ciasteczek,
dołaczamy przepis (w tym przypadku obdarowana/y musi dodać masło i jajko),
dodajemy etykietki (do pobrania na dole) i prezent (pyszny!!) gotowy:-)
Sama chciałabym taki dostać!


Ponieważ pytacie o program w jakim wykonuję etykietki
uprzejmie donoszę, że jest to mieszanka PAINT'a i GIMP'a :-)


A tu etykietki do pobrania jeśli Wam się przydadzą:



Oczywiście widzimy sie jutro:-)
See ya!
XOXO

20.12.13

My X-mas ideas vol. 19: candy canes topping

Adwent, dzień dwudziesty.
Pięć dni do Świąt.

Witajcie:-)

Lubimy cukrowe laseczki, prawda?
Nie tylko dlatego, że są wspaniałą świąteczną dekoracją,
ale przede wszystkim dla ich lekko miętowego smaku:-)
W tym roku dowiedziałam się z bardzo wiarygodnego źródła
ile to rzeczy można zrobić z tymi lizakami.
Wierzcie mi, nie tylko wieszamy je na choince:-)


Jeśli pokruszycie laseczki otrzymacie z nich przepyszną posypkę np do mini muffinków.
Wystarczy polać je lukrem i obtoczyć w kawałeczkach candy canes.


Moje mini muffinki zostały upieczone na prezent,
zapakowałam je w papierową "tutkę":-)


*


Musicie koniecznie spróbować - pyszota!!!



Jutro startujemy do PL, przed nami cały dzień jazdy,
ale mam nadzieję, że uda mi się tu wpaść.
Miłego przedświątecznego weekendu Wam życzę!!!!
Do usłyszenia!
XOXO

19.12.13

My X-mas ideas vol. 18+birthday cake+CANDY results

Adwent, dzień dziewiętnasty.
Sześć dni do Świąt.

Witajcie:-)

Dziękuję w imieniu jubilata za serdeczne życzenia:-)
Dziś trzy sprawy:
*pierwsze primo - wczorajsze ciacho szumnie nazwane tortem

 To "coś" nad 16-tką to słuchawki:-)


*drugie primo: stroik "stołowy" czyli mech, mech, mech :-)


Kropla czerwieni w moim wydaniu: candy canes :-)


*trzecie primo: wyniki candy!
Bardzo, bardzo dziekuję Wam za liczny udział.
Sierotka Marysia w osobie wczorajszego jubilata wylosowała numerek:


Komentarz nr 25 pozostawiła Sissi Paris :-)
Mam nadzieję, że spodobają Ci się prezenciki!
Do następnego candy:-)
I do jutra oczywiście!
XOXO

18.12.13

My X-mas ideas vol. 17: no more counting dollars, we'll be counting STARS

Adwent, dzień osiemnasty.
Siedem dni do Świąt.
16-te urodziny Maksa!

Witajcie:-)
Tak, tak, to już szesnastka!!
Skromny torcik pokażę jutro wraz z wynikami candy,
kto ma ochotę to zapraszam tutaj :-)

U nas pojawił się kolejny badylek,
który miał "robić" za choinkę,
której to w związku z wyjazdem na święta miało nie być.
Badylek został więc ładnie ubrany w świecące gwiazdki, domki, piórka i....
...pojawiła się prawdziwa choinka:-)
Badylek jest jednak na tyle atrakcyjny, szczególnie wieczorem,
że został:-)

 Przez piętnaście lat nasza choinka była zawsze granatowo-srebrna.
W tym roku zostało jedynie srebro:-)


Ostatnio dowiedziałam się, że w tradycji serbskiej zmiast choinki jeszcze do niedawna
przystrajano gałązkę dębową.


*


Wieczorową porą:


twinkle, twinkle little star...



Dziękuję za Wasze wizyty  zapraszam na jutro!!!
XOXO

17.12.13

My X-mas ideas vol. 16: O Tannenbaum, o Tannenbaum...


....wie grün sind deine Blätter....


Adwent, dzień siedemnasty.
8 dni do Świąt.

Witajcie:-)

Czego dawno nie było?
Przepisu:-)
I muffinków!


Dla ścisłości - nie będzie to przepis na muffinki
(bo akurat wykorzystałam TEN podstawowy i niezawodny),
ale dzis mam dla Was przepis na masę do dekorowania, tzw "frosting".
Jak przystało na choinkę - w kolorze zielonym:-)


Potrzebne będzie:
1 białko
3/4 szkl cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyzeczka ekstraktu wanilii
1 szkl wrzątku



Wszystkie suche składniki mieszamy w misce, dodajemy ekstrakt i wlewamy wrzątek.
Ubijamy wszystko na średnich obrotach miksera aż będą formowac się "górki".
Oczywiście  możecie pozostawić masę białą lub dodać dowolny farbnik spożywczy.
(Farbniki mozna zastapić naturalnymi odpowiednikami, wystarczy "wyguglować" co nada odpowiedni kolor).


Na koniec odrobina świątecznej posypki i choineczki gotowe!!!
Spróbujcie koniecznie:-)
Do jutra!!!!!
XOXO

16.12.13

My X-mas ideas vol. 15: universal deco

Adwent, dzień szesnasty.
9 dni do Świąt.

Witajcie:-)

Dziś pozostaję w temacie dekoracji,
nie tylko świąteczno-zimowych,
ale takich bardziej uniwersalnych.
Bo czy szklane klosze nie są uniwersalne?


Do mojej kolekcji, któa składała się z jednej sztuki
dołączył drugi, troszkę większy :-)


W tym wiekszym umieściłam doskonale Wam juz znany domek-lampion
(w środku jest ledowy t-light-świetny wynalazek!),
w drugim jelonek, który dostałam od Martusi.


Do tego kilka akcentów vintage i zimowo-świąteczna wystawka gotowa:-)


I jak? Może być?
Jutro coś, czego dawno nie było:-)
Do usłyszenia/zobaczenia/przeczytania:-)
XOXO

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...