30.5.13

Fruit kabobs :-)

Macie ochotę na szaszłyczka?
Proszę bardzo :-)
Pyszne, kolorowe, w sam raz na dzisiejszy upał:-)



 *



A jeśli macie ochotę troszkę sie pobawić,
to  możecie użyć foremek do ciastek (np serduszka)
i powycinać fantazyjne kształty z arbuza lub kiwi.
Nie zaszkodzi też mała zachęta do konsumpcji
w postaci banerka na patyczku :-)
 



 *

Miłego świątecznego czwartku :-)
I samych pyszności :-)
XOXO

28.5.13

Saw it & done it!

Pierwszy raz zobaczyłam taki słoik-igielnik
oczywiście na Pinterest.
Pomyślałam sobie: super efekt, proste w wykonaniu!
Troszke sie jednak myliłam :-)

*

Po pierwsze primo - typowe "mason jars",
czyli słoiczki z "dziurawym" wieczkiem są
na naszym biednym padole nie do zdobycia
(albo ja nie umiem szukać).
Po drugie primo - wypchanie i potem upchanie w wieczko
poduszeczki na szpilki,
tak żeby to miało jakiś wygląd
i trzmało się w miarę solidnie
nie było takie proste.


"Złote" wieczko przetarłam papierem ściernym,
żeby wyglądało na starsze niż jest ( a i tak jest stare ).
Potem wycięłam środek zozstawiając właściwie tylko gwint.
W tym miejscu umieściłam poduszkę na szpilki,
którą od spodu podkleiłam tekturką.
 

Do środka zmieściły się "amerykańskie" klamerki bieliźniane,
które idealnie nadają się na tasiemki.


Przy okazji pokazuję Wam jeszcze domek, który zrobiłam rok temu
i zupełnie o nim zapomniałam.
Kosztował 3 złote (w sklepie wiadomo jakim).
Pomalowałam go na biało,
wykleiłam papierami Tildowymi
i też się świetnie nadaje do przechowywania tasiemek :-)


A te bobinki wystarczy wydrukować na sztywnym papierze.
Znajdziecie takich mnóstwo w sieci - gotowych do druku :-)

No, to tyle na dziś :-)
Trochę długawy wyszedł ten post,
mam nadzieję, że Was nie zanudziłam :-)
XOXO

25.5.13

Wszystkim Mamom ...

.... tym blogującym i nie tylko,
 w tym szczególnym dniu
życzę aby wszystko co Was otacza było  inspiracją,
którą wykorzystacie w swój szczególny, wyjątkowy sposób :-)
A poza tym oczywiście tradycyjnie:
dużo zdrówka, szczęścia i powodzenia !!!

*

Poniżej mój pomysł na prezent
(który musiał być dostaczony pocztą),
w odcieniach amarantu:
słoiczek z dobrą herbatką,
zaparzaczka i podstawka.
Do tego ciasteczka z bratkami,
które pokazywałam wcześniej  tutaj



*
 

24.5.13

Zjedz wąsa! (czyli DIY w obliczu braku towaru w sklepach) ....

..... jakiego towaru?
No np foremek do ciastek w kształcie wąsów!
Widziałyscie takie może w jakimkolwiek sklepie?
No właśnie....
A jak czegoś nie ma w sklepie,
to nie ma rady,  trzeba to zrobic samemu :-)



Do zrobienia foremki-wąsów potrzebne są:
  • puszka
  • nożyczki


Odcinamy dno i górę puszki (uwaga na ostre krawędzie!).
Z wycietego kawałka aluminium formujemy kształt.
Już!
Mozna wycinać ciasteczka:-)



Ciasteczka wg tego przepisu.
Wąsiska dodatkowo można zanurzyć w rozpuszczonej czekoladzie :-)


Yummy moustache !!!
Miłego piąteczku!
XOXO

22.5.13

Samochwała

Oj tam, oj tam,
od razu samochwała!
W najnowszym numerze "Moje Mieszkanie"
(co niektóre z Was zauważyły i zostawiły w związku z tym
miłe słowa, za które BARDZO dziękuję!)
pojawiło sie kilka sympatycznych zdań o moim blogu.
Muszę Wam powiedzieć, że to niezwykle miłe uczucie :-)

Pomyślałam sobie, że w ramach podziękowań Sprawczyni
tego faktu czyli Magdzie z MM,
wyślę kilka drobiazgów.
Padło na "specjalność zakładu":
toppersy do muffinków, stemplowane tasiemki i tekstylne tagi:




Wiem, że paczuszka już dotarła i się spodobała :-)
Muszę Wam powiedzieć, że Magda jest przemiłą osobą,
z którą współpracuje się z wielką przyjemnością :-)



 *


Gorąco Witam Nowe Czytelniczki/Oglądaczki :-)
Bardzo mi miło, że tu zaglądacie!
Do następnego!
XOXO

20.5.13

Tortellini, amore mio :-)

Lubicie tortellini?
Ja osobiście - patrz tytuł posta :-)
A najlepiej w sałatce,
obowiązkowo z dodatkiem świeżego ogórka
a reszta w zależności od tego co się nawinie pod rękę :-)




Tym razem do maszyny losującej, oprócz tortellini z grzybkami, 
trafił grillowany bakłażan, pomidorki koktajlowe, oczywiście ogórek i jajo :-)
Odrobina majonezu, szczypta ziół, sól, pieprz do smaku....




*




A tutaj szybciutka instrukcja jak zrobić kieszonkę na sztućce
(lub na cokolwiek innego co Wam przyjdzie do głowy).
Potrzebny będzie kwadrat o dowolnych wymiarach
(ja użyłam 20x20)




A na koniec jeszcze moje cztery ulubione, sprawdzone połączenia smaków:



Smacznego poniedziałku!!!
XOXO

16.5.13

Już jest!!!

Kto? Co?
Rabarbar :-)
W zeszłym sezonie przegapiony,
w tym zostanie zrehabilitowany :-)
I to nie tylko w ten najprostszy sposób
znany wszystkim z dzieciństwa,
czyli maczanie rabarbaru w cukrze :)
Na początek sezonu rabarbarowego
proponuję Wam dziecinnie prostą tartę.

*
Potrzebujemy:
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • kilka "gałązek" rabarbaru
  • 3-4 łyżki cukru brązowego (lub zwykłego jeśli taki akurat macie pod ręką)
  • pół szkl wody

 Przepyszna, pachnie niesamowicie i szybko znika!
Nie żałujcie cukru, wszak rabarbar bardzo go lubi :-)



Rabarbar kroimy na części, od nas zależy jakiej długości. Układamy na blasze.
Cukier rozpuszczamy w wodzie. Syropem polewamy rabarbar.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 st na ok 15-20 min aż  zmięknie.
Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika, studzimy. Nie wylewamy pozostałego syropu!




Ciasto francuskie dzielimy na prostąkoty trochę dłuższe od cząstek rabarbaru.
Układamy na nich rabarbar, wokół "obrysowujemy" delikatnie nożem rameczkę, 
wtedy boki "ładnie" się uniosą, dodatkowo "pędzlujemy" je pozostałym syropem.
Teraz do piekarnika! 220 st, 20 minut.

Enjoy!!!!

14.5.13

Nigdy w życiu!!!

Taka jeszcze do niedawna była moja reakcja na kolor czerwony we wnętrzach.
Ale jak mówi stare indiańskie przysłowie "never say never",
stało się :-)
Nie wiadomo kiedy i jak.
Na poczatek pojawił się szklany czerwony blat pod umywalkę w łazience
(wkróce pokażę).
Potem pojawiły sie duże szklane lampiony, w czerwieni.
Teraz i ostatni bastion został zdobyty - sypialnia, a właściwie kącik biurkowy
gdzie swoje miejsce znalazła czerwona, a jakże!, lampka :-)




Lampeczka jest bardzo w stylu vintage, troche nawet industrialna, a przede wszystkim
idealna do pracy przy biurku :-)
Poprzednia lampka, bardziej spełniała się jako walor ozdobny niż praktyczny.




Pomimo, że połaczenie bieli, czerni i czerwieni wydaje sie być banalne to jednak po raz kolejny
okazuje się, że klasyka zawsze sie obroni :-)




Właściwie lampka to już drugi czerwony element w sypialni - mini double decker był prekursorem :-)




Miłego dnia!!!!
XOXO

11.5.13

Złoto, pastele i szydełko

Szydełko miało leżeć odłogiem do zimy,
poleżało trzy miesiące :-)
Oto co udało mi się wyszydełkować podczas
długiego weekendowania:
pastelowe bransoletki na bazie "złotego" łańcuszka
pozyskanego z jakiejś torebki :-)



Łańcuszek podzieliłam na mniejsze segmenty, "objechałam" szydełkiem (co zajmuje 10 minut),
końce związałam tasiemkami.


*
 

*
 

Mam nadzieję, że Wam się podobają :-)
Miłego weekendu!!!!!!!
XOXO

6.5.13

Połikendowo.....

Witajcie po najdłuższym weekendzie świata :-)
Dziś wieczorem oficjalnie go zamykam !
Mam nadzieję, że Wy też miałyście równie dłuuugi,
udany i pogodny i naładowane wracacie do blogosfery i poza też :-)
Ja mam za sobą już pierwszą w tym roku morską kąpiel,
wprawdzie do kostek tylko,
ale jednak :-)
Wrzucam kilka weekendowych fotek
i zaczynam nadrabianie zaległości na Waszych blogach!!!





1.5.13

... umajone...

Witaj Maj!!!

*

Lubię maj...
Pewnie z tych samych powodów co i Wy :-)
I z trzech innych...
W maju obchodze aż trzy święta!
Urodziny, imieniny i, jak  większość z Was, Dzień Mamy :-)
Czy ktoś mnie przebije?

Tak czy nie, pozdrawiam wszystkie zodiakalne byczki :-)
I nie-byczki też:-)

W załączniku moje umajone "drzewko" w towrzystwie pastelowych ptaszyn i chwostów :




Takie cudne lampioniki do kupienia w Almi Decor za całkiem rozsądna cenę :-)


Życzę Wam cudownego, przedługiego majowego weekendu!!
Czy to w oparach grillowanego mięska (i ryby!!!),
czy po łokcie w ziemi ogrodowej,
czy to w błogim lenistwie....
niech się święci!!!!

*

Do zobaczenia  usłyszenia przeczytania
za dni parę!
XOXO
 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...