23.1.13

Zrób sobie paterkę czyli DIY za 1,49....

..... bo dokładnie tyle kosztował szklany talerzyk kupiony w Pepco :-)
Do talerzyka dodałam stary, drewniany lichtarzyk używany kiedyś "na kolędę", wszystko połączyłam
klejem i potraktowałam białą farbą w sprayu. I już!
Paterka w kolorze białego puchu wygląda tak:



 Before:




Miłego środka tygodnia :-)

21.1.13

Pastele ukryte czyli zostajemy w kuchni...

.... jeszcze jeden dzień/post :-)
Kolory jakie są już wiecie - biel, czerń, odrobina zieleni i beżo-brązów, które wkradły się
przypadkowo (tapeta, która jest na ścianie w kuchni i w telewizyjnym kąciku miała być czarno-grafitowa, przyszła w zupełnie innych odcieniach i tak juz musiało zostać), ale może i dobrze.
Półeczek otwartych nie ma, nie można więc wyeksponować pierdółek, przydasiów, kuchennych
gadżetów, chociażby tych pastelowych ramekinek, które same w sobie są ozdobą.
Gdzie więc są ukryte pastele?  Po uchyleniu górnej szafki można nacieszych oko różami, miętami,
seledynami....
Pastele lubię....Ale biały i czarny uwielbiam! Niech więc sobie pozostaną...ukryte :-)



A w pastelowych ramekinkach najlepiej prezentują się ( i smakują! ) owoce z kruszonką :-)
W wersji zimowej oczywiście jabłka plus kilka "dopalaczy":
  • 3 jabłka kroimy w drobna kostkę
  • dorzucamy garść posiekanych włoskich orzechów
  • garść pokruszonych płatków migdałowych
  • kilka łyżek syropu smakowego (takiego do kawy), zamiast cukru
  • łyżeczka cynamonu
Wszystko mieszamy, nakładamy do foremek i posypujemy kruszonką:
  • 80 g cukru pudru
  • 125 g mąki
  • 90 g zimnego, pokrojonego w kostkę masła
Wszystko ucieramy (najszybciej mikserem, ale można też na piechotę, czyli ręcznie)
Zapiekamy w temp 180 st do momentu aż kruszonka się zezłoci.
Enjoy!!!



 



18.1.13

O(d) kuchni...

Dziś, trochę kontynuując temat zasłonek i poduszek, które są przecież w bezpośrednim sąsiedztwie, zapraszam Was do mojej kuchni.
Kuchnia - brzmi dumnie, ale to tak naprawdę bardziej fragment pokoju. Jak widzicie, to maleństwo :-)
Niektóre z Was, szczególnie szczęśliwe posiadaczki dużych kuchni w domach, moga zachodzić w głowę,
jak ja się tu ze wszystkim mieszczę? Ano, jeszcze jakoś daje radę, ale wkróce to już będzie na zasadzie zastępowalności pokoleń :-) Stare będzie musiało odejść,
żeby zrobic miejsce na nowe :-)
No i co tu dużo pisać? Proste, białe szafki na połysk (IKEA), blat drewniany dębowy.
To, co się dało schować (lodówka, zmywarka) -  schowane. Miała być wyspa, no ale jak widać, oddryfowała w nieznane rejony :-)
Nad blatem jest barwione szkło hartowane (od poczatku wiedziałam, że nie chcę ceramiki, bo nie wyglądałoby to dobrze w tak "pokojowym" wnetrzu), które bardzo się sprawdza, przede wszystkim jest bardzo praktyczne, ale i dekoracyjne. Całość - skromnie, prosto, bez szaleństwa (jak i całe mieszkanko).




16.1.13

W zimowej odsłonie: poduszki

Witajcie!

Dziekuję Wam bardzo za tyle  miłych komentarzy pod ostatnim postem!!!
W zawiązku z tym, tak na szybko, dzis mały dopisek :-)
Do "kompletu" uszyłam trzy zimowe poszewki.
Gama kolorystyczna wciąż ta sama, czyli beże, do tego każda dostała inną tasiemkę.
Motywy typowo ziomowe (może i nawet jeszcze świąteczne), bo zima przecież dopiero
się rozkręca :-).
Jelonek wykonany sprawdzoną juz metodą transferu (tak jak na tych poszewkach KLIK),
gwiazdka i skrzydła namalowane farbą do tkanin.

Miłego dnia i do usłyszenia!!!!





 

13.1.13

W zimowej odsłonie: okna

Witajcie w to słoneczne, mroźne, niedzielne popołudnie:-)
Skoro Słoneczko w końcu raczyło się pojawić, zrobiłam kilka fotek okien w strefie dziennej.
Strefa dzienna czyli tzw "salon", jadalnia (czyt. kącik jadalniany) i kuchnia (czyt. aneks) z dużymi oknami zajmującymi prawie całą ścianę od strony pólnocno-zachodniej, więc jak już słońce świeci, to świeci
bezustannie od godz.13 :-)
Przez pół roku okna były "gołe" i też było dobrze, o wiele przestronniej.
Cokolwiek nie zawiśnie na oknach od razu odnosi się wrażenie, jakby ubyło kilka metrów!
A czego tu już nie było??? I zielone makarony, i zielona organza, i tkanina w poziome brązowe pasy...
Teraz lekko i naturalnie - len w połączeniu z białym tiulem. Wygląda tak:


I trochę detali:



 







W części jadalnianej są tylko lambrekiny, a długość tiulu mozna regulować za pomocą wiązań.


Miłej niedzieli:-)

11.1.13

Take away muffin

Muffina na wynos pakuje się oczywiście do..... 
......słoiczka.
Najpierw jednak trzeba go na to odpowiednio przygotować :-)
    • step 1: przekroić
    • step 2: jedną połówkę włożyć do słoiczka, "przełożyć" kremem (np z serka mascarpone), do tego jakiś wyraźny akcent w postaci np musu malinowego
    • step 3: przykryć to wszystko drugą połówką, 
    • step 4: zamknąć słoiczek, dodać wstążkę i łyżeczkę, gotowe!
Przepis na muffinki z twarogiem poniżej :-)

Miłego weekendu!!!!!





Na 12 muffinków potrzebne będzie:
  • 2,5 szkl mąki
  • 1/2 szkl cukru
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  •  cukier waniliowy
  • 100 g rozpuszczonego, przestudzonego masła
  • 1 szkl mleka
  • 2 jajka
Na masę serową potrzebne będzie:
  • 250 g sera twarogowego
  • 1 żółtko
  • cukier waniliowy
Ciasto na muffinki robimy w sposób tradycyjny, czyli najpierw mieszamy składniki suche, potem mokre
i łaczymy wszystko razem za pomocą trzepaczki.
Masę serową przygotujemy poprzez dokładne zmiksowanie składników.
Do papilotek nakładamy łyżkę ciasta, na to porcję masy twarogowej (czyli ok czubatą łyżeczką), którą przykrywamy kolejną łyżką ciasta.
Pieczemy przez 25 minut w temp 170 st.

Enjoy!!!!!

7.1.13

Słoik dżemu, puszka tuńczyka czyli świet(l)ne DIY

Witajcie :-)
Nie będzie dziś o muffinach, wbrew tytułowi nie będzie nawet kulinarnie :-)
Dziś to, co tygryski lubią najbardziej - proste, szybkie DIY.
Potrzebne będą:
  • słoiczki
  • puszka
  • sznurek, ewentualnie koronka
  • kolorowy papier
  • gazeta lub stara książka
  • klej
  • nożyczki
Z tego wszystkiego w 5 minut stworzymy lampiony!
Słoiki oklejamy kawałkiem gazety, wycinamy "okienko" (np. w kształcie serduszka lub gwiazdki).
"Gwint" owijamy sznurkiem.
Puszkę oklejamy kolorowym papierem, można dodać koronkę i wieszamy na ścianie.
Najlepiej będą wyglądać w towarzystwie kilku innych, ja niestety miałam tylko jedna puszkę.




Lampion "puszkowy" zamieszkał na razie pod zegarem. Na zdjęciu widoczny jest również stary, przedwojenny termometr, którego historia (ale ta powojenna) jest mi znana. Działa!!!





4.1.13

Słodki prezent w słoiczku czyli znów o muffinkach...

..... jeśli jeszcze nie macie dosyć tego tematu (może akurat ktoś się znajdzie?) to proszę bardzo!
Kolejna odsłona :-)
Tym razem mini muffinki (bo chciałam wypróbować malutkie papilotki kupione w Ikea przed świętami)
w roli słodkiego prezentu. 
Wystarczy włożyć je do słoiczka (który kosztuje grosze), dodać wstążeczkę i gotowe.
Do upieczenia tych mini-muffinków użułam najzwyklejszego przepisu, trzeba tylko pamiętać, żeby nie wypełniać papilotek zbyt dużą ilością ciasta bo się najzwyczjaniej w świecie "rozjadą".
Dziekuję Wam bardzo za wszystkie życzenia noworoczne! Starałam się odwiedzić Wasze blogi, 
żeby też złożyć Wam życzenia, ale jeśli do kogoś nie dotarłam to pozwólcie, że tu i teraz
"pożyczę" Wam wszystkiego co naj, naj, naj w tym roku!!!!!!
Do usłyszenia!!





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...