28.12.12

A może by tak coś upiec?

Na przykład mini keksy angielskie?
Tak, wiem ..... 
Większość z Was pewnie wciąż nie może patrzeć na słodycze,
ale przecież zbliża się Sylwester/Nowy Rok a przecież nie samym szampanem człowiek zyje :-)
Polecam Wam poniższy przepis na keksiki- smaczne, szybkie, proste (jak zwykle) i możecie
je przygotować już dziś - świetnie się przechowują, jak pierniczki (bigos, wino i kobiety), im starsze tym lepsze :-)



Potrzebujemy:

225 g maki pszennej, przesianej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki przyprawy korzennej
175 g masła, miękkiego
175 g cukru
2 jajka
jabłko
bakalie (wg uznania, ja dodałam posiekane orzechy włoskie, kandyzowana skórkę pomarańczową, rodzynki)

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st.
W misce mieszamy mąkę, sodę, przyprawę korzenną.
W drugiej misce ucieramy masło z cukrem na lekką, puszystą masę.
Do masy dodajemy po jednym jajku i po łyżce suchych składników, cały czas miksując.
Daodajemy bakalie i jabłko starte na grubych oczkach, wszystko delikatnie mieszamy.


Przekładamy masę do foremek. Ja użyłam silikonowej "blaszki" na muffinki, dopiero potem włożyłam do papilotek. Pieczemy przez 15-25 min.


Cynowe gwiazdki, jak widać, są bardzo wszechstronne ;-)

Enjoy!!!!

24.12.12

Ostatnia świeczka czyli wesołych Świąt!!!

Ostatnia świeczka adwentowa zgasła wczoraj więc dziś czas najwyższy na życzenia!
Niestety nie zdążę już wpaść do każdej z Was "osobiście",
ale proszę przyjmijcie ode mnie najszczersze życzenia świąteczne!!!
Niech to będzie czas spokoju, radości, miłych chwil w gronie rodzinnym
przy pięknie nakrytym stole i pachącym drzewku :-)

Wesołych Świąt!!!!!





21.12.12

Trochę papierkowej roboty...

...... czyli prościej sie już nie da :-)
Kiedyś natrafiłam na zdjęcie prostego łańcucha z gwiazdek i tak mi się spodobał,
że też sobie taki szybciutko zrobiłam. Proste rzeczy są dla mnie napiękniejsze:-)




Z rozpędu powstała jeszcze jedna girlanda, zawisła na razie na oknie w "dużym" pokoju:



Prezenty, pewnie jak u większości z Was, zostały zapakowane w papier pakowy i ostemplowane:


 Po pakowaniu prezentów zostało mi papieru i tasiemek i wyszła z tego taka oto choineczka:


A teraz zmykam ubierać choinkę - czas najwyższy!
Miłego pichcenia i sprzątania wam życzę:-)

19.12.12

Juta, cyna i jingle bells :-)

Witajcie!
Przede wszystkim dziękuję Wam serdecznie za życzenia urodzinowe dla mojego Maksa!
Niektórzy nawet złamali swoją twarda politykę "ja komentarzy nie piszę" (hugs and kisses Alice!).
Jak miło:-)
Jeszcze raz - wielkie dzięki za miłe słowa! XOXO
Druga rzecz z jaką sie tu dzis pojawiam, to kilka moich wytworków w temacie dekoracji
przedświątecznych. 
Wszystko bardzo proste, ale że robię sto rzeczy jednocześnie, więc trwa to i trwa....
A efekty? 
Wianuszek z juty plus troche tiulu dla kontrastu, dzwoneczki i papierowe serce.
Serduszko powstało z dwóch zszytych ze sobą, w środku wypełnienie z płatków do demakijażu:-)
Zawieszka z "jingle bells" i "instalacja" z domkami i gwiazdkami cynowymi.
Wkrótce w miejscu gałązek stanie choinka:-)
No, i to by było na tyle.
Miłego popołudnia!







18.12.12

Mały torcik.....

..... symboliczny, z jedną świeczuszką, a to dlatego, że imprezka była w piątek a dokładnie dziś
o godz. 21.45 , 15 lat temu urodził się nasz Synuś! Nie powinnam tak mówić, bo to już duży facet,
ponad 180 cm wzrostu, deskorolkowiec i muzyk z zamiłowania ( mozna sobie posłuchać TUTAJ ).
Sto lat!!!!!!!!




Pierwsze minuty spędzone w inkubatorze:-)

Pół roczku - z soistrą cioteczną Wiki:-)

2 latka :-)


16.12.12

Gingerbread Man story part 2

Dziś króciutko, zgodnie z obietnicą - oto prawdziwe przeznaczenie "ciastka" :-)
Muffinki marchewkowe, takie najzwyklejsze, ale z górą "śniegu" 
i piernikową ozdobą nabierają świątecznego charakteru.
No i koniec historii. A jak się kończy - wiadomo :-)
Miłego wieczorku!







15.12.12

Gingerbread Man story...

.... w odcinkach dwóch :-) 
Dziś: metamorfoza :-)
Jednak upiekłam pierniczki, ale w wersji mini, są jadalne, ale przeznaczenie mają zgoła inne...
O tym jednak jutro.
Ponieważ pierniczki są malutkie, nie podejmowałam sie nawet lukrowania, użyłam pisaków
cukrowych, żeby nadać im "charakteru" :-)

Total makeover :-)



Są nas miliony!!!

A na koniec jeszcze bardzo świąteczny akcent :-) Jednak zieleń i czerwień pasują do siebie :-)


10.12.12

Vintage Christmas Deco czyli pierwsze koty za płoty...

Strasznie jestem spóźniona w tym roku! U Was już od dawna dekoracje, ręcznie robione kartki, 
pierniczki, nawet choinki już ubrane! U mnie oprócz adwentowego kalendarza nie ma jeszcze nic czym
mogłabym sie pochwalić. Owszem, kilka robótek w toku (jak zwykle zaczynam dziesięć rzeczy jednocześnie
i nic nie mogę skończyć), mam nadzieję, że przed świętami zdąże Wam je pokazać.
Tymczasem - bombki/zawieszki ze starej książki. Wygląda na to, że papier vintage będzie
tematem przewodnim w tym roku.
Jak wam sie podoba?





To będzie potrzebne: wycinak, kółeczka, klej, nić, opcjonalnie klej brokatowy.


1. Na jedną bombkę potrzebujemy 9 kółeczek.
    Składamy je na pół i przewiązujemy nitką.

2. Smarujemy klejem rancik do 1/3 długości boku, przykładamy druga połówkę, ściskamy, żeby klej złapał.

3. Powtarzamy czynnośc naprzemiennie, raz góra, raz dół.

4. Najlepiej użyć magica, szybko "łapie", może też być "hot glue gun". Papier nie może być zbyt sztywny i       należy pamiętać, żeby smarować tylko ranty, inaczej wszystko będzie zbyt zwarte i kula się nie "rozłoży".

6.12.12

Szczęśliwy numerek czyli wyniki candy!!!

Witajcie w mroźne, czwartkowe, mikołajkowe południe!
A skoro Mikołajki to mam dla Was prezenty, a dokładnie dla trójeczki:-)
Ponieważ liczba osób, które wzięła udział w moim candy bardzo mile mnie zaskoczyła
postanowaiłam oprócz jednego szczęśliwego numerka wylosować jeszcze dwa :-)
Taki mały bonusik, czy jak kto woli, nagroda pocieszenia:-)
Sierotką Marysią był internetowy generator (random.org) a wylosował numerek 11,
a to oznacza, że cukierasy powędrują do Skimmia, z bloga Kwiaty Natury.


A małe drobiazgi powędrują do Autorek przecudownego bloga Ulotne Chwile oraz W altance

Dziękuję Wam za tak liczne odwiedziny i udział w moim pierwszym (ale nie ostatnim oczywiście) candy! Już planuje nastepne:-)
Mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej:-)
Miłego dnia!

2.12.12

Pierwsza świeczka....

..... adwentowa już zapłonęła!
Jak widać moja dekoracja adwentowa wyszła prosto i skromnie, ale tak już mam, że wolę mniej niż za dużo:-) Tak więc do foremek łożyłam troche suszonego mchu, małe perełki, małe swieczuszki i medaliony z numerkami, które ostatnio produkuję w ilościach hurtowych :-)
A skoro juz zaczęłam robić dekorację to przy okazji przybrałam drzewko otulone, które pokazywałam TUTAJ, w lampeczki, które to są do podejrzenia TUTAJ i prawdziwe "jingle bells" :-)
A w tak zwanym międzyczasie upiekłam tartę z serkiem mascarpone i gruszką macerowaną w syropie waniliowym. Pycha!
Miłego niedzielnego wieczoru w blasku świec Wam życzę:-)











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...