29.9.12

Stemple DIY

Dzisiejszy post jest pokłosiem (co za słowo!) wczorajszego i dotyczy stemplowania, mojej ulubionej formy dekoracji i ozdabiania. Dotyczy również pakowania prezentów gdyż zbliżają się święta (tak wiem, że dopiero kończy sie wrzesień, ale pamiętam, że w zeszłym roku, zaraz po Wszystkich Świętych w sklepach stanęły choinki (sic!) więc to nie są żadne herezje)..
Pamiętam czasy, kiedy to gwiazdkowe prezenty pakowane były w szary papier, potem w foliowe woreczki, które od razu odsłaniały swoją zawartość, czyli np ilość pomarańczy:-) Ech...
No, a potem nastały czasy kolorowych papierów w mikołaje, bombki, choinki, ostrokrzewy...A jeszcze potem -Allelluja-torebki prezentowe! Wystarczyło wrzucić zakupiony podarek i już! Ale teraz przesyceni masówką wracamy do korzeni i zwykły papier pakowy wraca do łask, biały czy szary...
Jak go ozdobić? Oczywiście za pomocą STEMPLI! A jeśli stempli nie mamy, to trzeba je ZROBIĆ!
Potrzebne są:
  • gąbka kreatywna, do kupienia np TUTAJ
  • taśma klejąca dwustronnie
  • coś do przymowcowania stempla, np stary drewniany klocek
  • szablon do odrysowania, np foremka do wycinania ciastek
  • tusz, np TAKI
1. Odciskamy na arkuszu gąbki lub odrysowujemy kształt jaki tylko chcemy: motyl, choinka, gwiazdka...

2. Przyklejamy taśmą do klocka (ja użyłam od starych pieczatek ale może to tez być np pudeło od płyty CD)

3. Wybieramy kolor tuszu (mam też inne oprócz różowych!) i stemplujemy cały papier do pakowania.

Miłego craftowania !!!

28.9.12

Did someone say cookies?

Czy ciasteczko to miły prezent? Zawsze i wszędzie:-)
Wczorajsze ciasteczka wpisały się w te rolę doskonale.
Do opakowania ciasteczek użyłam zwykłego białego papieru, który ostemplowałam.
Do tego sznureczek, szpileczka i mój ulubiony tag (na szablony natrafiłam kiedyś na super stronie z freebies'ami, jak ją tylko odnajdę wrzucę link).
Enjoy your cookie:-)



Kilka stempelków i papier do pakowania gotowy!

27.9.12

Figa i co dalej?


Figa moim ulubionym owocem nie jest, ale urody odmówić jej się nie da :-) Kupiłam więc kilka, dla tego koloru chyba, i tak sobie czekały parę dni. A ponieważ po moich ostatnich wypiekach (czytaj: mini serniczki) zostało w lodówce trochę sera spróbowałam jakoś ze sobą połączyć i ser i mocno już dojrzałe figi 
w jedność i upiekłam sernikowe ciasteczka z figą. Część zrobiłam z jabłkiem i te są na zdjęciu "before", bo te z figą tak szybko chciałam upiec, że zapomniałam o dokumentowaniu!
Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - rzadko piekę ciasteczka (właściwie to był chyba mój pierwszy raz), ale są SMACZNE. Baaaardzo!!!!






  SER(NIK)OWE CIASTECZKA Z FIGĄ (LUB KAŻDYM INNYM OWOCEM):         Potrzebujemy: 3 szkl mąki, przesianej
                  2 łyżeczki proszku do pieczenia
                  1 łyżeczka soli
                 250 g serka śmietankowego, zmielonego lub                   
              gotowego na serniki
                  200 g masła, miękkiego
                  3/4 szkl cukru
              2 jajka
              2 łyżeczki ekstraktu wanilii/aromatu   
              waniliowego
              1 szkl pokruszonych herbatników 
              pełnoziarnistych
Krok 1: mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sól

Krok 2: miksujemy ser, masło, cukier, dodajemy jajka, ekstrakt, mąkę z proszkiem i solą

Krok 3: wkładamy ciasto do lodówki na pół godzinki

Krok 4: z ciasta lepimy kulki (wielkości mandarynki), obtaczamy z pokruszonych herbatnikach, spłaszczamy, układamy na papierze do pieczenia, robimy zagłębienie i nakładamy owoce.

Pieczemy przez 12-14 minut, do złotego koloru, w temp 180 st.

ENJOY!!

24.9.12

Indywidualiści...

...to mini serniczki z musem malinowym czyli w indywidualnych porcjach, świetnie się sprawdzają
w opcji "na wynos" :-). Robi się je niezwykle szybko i niewzwykle szybko też znikają. Yummy!


A tutaj króciutki instuktaż:

Pokruszone herbatniki wymieszane z masłem nakładamy do papilotek, ugniatamy...

... napełniamy papilotki masą serową, robimy kleksy z musu malinowego...

Wykałaczką robimy "kręciołki"...

.... i tak to wygląda przed włożeniem do piekarnika:-)


A tutaj przepis:

masa serowa: 0,5 kg twarogu (taki gotowy do serników najlepiej)
                      2 jajka
                      5 łyżek cukru
                      1 op. cukru wanilinowego
                       odrobina mleka, jeśli masa będzie za gęsta
spód: pół opakowania herbatników pełnoziarnistych
         pól szkl roztopionego masła
mus malinowy: ok 20 dag malin
                       1 łyżka cukru pudru

1. Składniki na masę serową dokładnie mieszamy/miksujemy.
2. Herbatniki kruszymy, dodajemy roztopione mleko, dokładnie mieszamy.
3.Maliny blendujemy, przecieramy przez sito, dodajemy cukier, mieszamy.
4. A reszta to jak na powyższych fotkach.
5. Pieczemy w temp. 150 st, ale najpierw podpiekamy sam spód (ok. 5 minut), wyjmujemy z piekarnika,
nakładamy masę serową i mus malinowy i pieczemy przez 20 minut.

Enjoy!!

23.9.12

Ćma czyli motyl nocny...

...w stylu jak najbardziej vintage. Długo czekały na swoją kolej, jakoś nie miałam na nie pomysłu
i zastosowania. Kiedyś wystarczał pomysł ale od jakiegoś czasu szukam również zastosowania
dla tego co wyprodukuję ( taka przypadłość nabyta od mojej psiapsiółki - pozdrowienia dla Alice ), 
jakby obecność każdego przedmiotu musiała być usprawiedliwiona :-)
Ćmy dostały podszewkę z tiulu w kolorze "nude" i kartek ze starego podręcznika do nauki gry na akordeonie i najprawdopodobniej przysiądą gdzieś na okładce notesu lub zakładce do książki.
Ale to w następnym odcinku:-)






16.9.12

The pretenders....

......to moja druga próba upieczenia "macaroons" (do trzech razy sztuka?), tym razem efekt końcowy to czysta iluzja, bo w rzeczywistości to są muffiny :-)
Wykorzystałam podstawowy przepis, ale dający smaczne i puszyste babeczki, podzieliłam ciasto na trzy części, dodałam barwnik spożywczy (zielony, niebieski, różowy) i napełniłam silikonowe formy 1/3 porcji.
Zmniejszyłam też ilość proszku do pieczenia, żeby nie wyrosły za bardzo. Po upieczenieu przekroiłam, posmarowałam kremem i gotowe!







Przepis, który wykorzystałam
 (na 12 szt):

24 dag mąki
24 dag masła
5 łyżek cukru
2 opakowania cukru wanilinowego
2 jajka
2 łyżki mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Masło ucieramy z cukrami. Dodajemy jajka, mleko, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą.
Miksujemy.

Nakładamy do foremek, pieczemy 15-20 minut na złoty kolor.

Enjoy!!

14.9.12

Piątek, piąteczek, piątunio...

...czyli dla takich szczęśliwców jak my (czyli ja i Martusia) to pierwszy dzień weekendu:-)
Wybrałyśmy się "za miasto", czyli raptem kilka kilometrów od domu. Kierunek - centrum ogrodnicze - bo urosła w nas paląca potrzeba zakupienia wrzosów (czas już najwyższy!) i, jak się okazało, kilku innych
przydasiów tudzież kurzołapów, które oczywiście od ZAWSZE chciałysmy mieć:-).
Tym razem też jesteśmy usprawiedliwione, bo trafiłyśmy do centrum ogrodniczego w Markach, a tam akurat była akcja rabacik:-). Panie przemiłe, doradzają, pomagają, wybór imponujący. Wróciłysmy z tym po co pojechałyśmy (wrzosy) i z małym nadbagażem:-)

Na widok tej shabby-ławeczki od razu poczułysmy się zmęczone. Siadamy!
Marta to się nawet do tej ławeczki przykleiła:-)

Sfinx:-)

Ile to może być 30% z 20 zł?? Hmmm.....

Ważki to zdecydowanie zakup pierwszej potrzeby:-)

Tak samo jak ten cudny shabby wazonik?dzbanek?

9.9.12

Endorfiny z piekarnika...

...czyli czekoladowy biszkopt z owocami, który udaje tartę.
Ja dodałam borówki, bo akurat miałam "na stanie", ale najlepsze będą tu maliny, szczególnie
w postaci sosu. Świetny deser na zbliżające się nieuchronnie długie, deszczowe wieczory.
Podany na ciepło z odrobiną bitej smietany.....niebo w gębie:-)




Potrzebne będzie:

80g masła
80g czekolady mlecznej
80g owoców (maliny, jagody, borówki...)
2 jajka, żółtka oddzielone od białek
50g cukru pudru
30g zmielonych migdałów
30g przesianego kakao
30g przesianej mąki pszennej

Czekoladę rozpuszczamy z masłem na parze, ciągle mieszając. Lekko studzimy.
Żółtka ucieramy z cukrem na gładką masę. Stopniowo dodajemy migdały, kakao, mąkę, rozpuszczoną czekoladę, owoce (można przetrzeć przez sitko lub dać w całości).
Białka ubijamy na sztywną pianę, delikatnie mieszamy z resztą masy.
Pieczemy przez 25 minut, najlepiej w formie do tarty, bo ciasto nie wyrasta byt mocno.

Enjoy!!

8.9.12

Fashion Blogger Fest...


...miał miejsce dziś w Blue City i razem z Martusią (www.nowmeandmartha.blogspot.com) wybrałyśmy się
na tą konferencję, pełne oczekiwań na jakieś fajne inspiracje i pomysły. Owszem, pogadanki (bo chyba wykłady raczej to nie były?) Michała Zaczyńskiego i Magdaleny Domaciuk (Aliganza) jak najbardziej nas zaciekawiły, niestety "występ" jednej z bloggerek modowych pozostawił w nas duży niesmak.
No ale nie będę się rozwodzić na ten temat, zawsze ta jakieś nowe doświadczenie...
A! Oczywiście znalazłyśmy czas na zakupy do domu i w tym temacie nie było rozczarowań:-)

M.Zaczyński o modzie w podejściu psychologiczno-filozoficzno-socjologicznym:)

M.Domaciuk o tym jak pasję zamienić w biznes:)

Szukamy kulinarnych inspiracji zawsze i wszędzie:)

Zawsze trzeba korzystać z okazji na zakupy "domowe":)

To chyba najstarsze "uczestnieczki" Blogger Fest i najlepsze stylizacje:)

6.9.12

Brzoskwiniowa granita z niespodzianką...

...granita, to nic innego jak swojsko  brzmiący sorbet a niespodzianka, to odrobina procentów:)
To wersja dla dorosłych, dla trochę mniej dorosłych oczywiście przygotowujemy bez niespodzianki.
Upałów już chyba nie będzie, ale i tak polecam - alternatywa dla nudnych drinków :)
Jedyny minus - trzeba przygotować dzień przed ..... (tu wpisujemy nazwę imprezy), bo po prostu
trzeba granitę zmrozić:)




W takiej postaci wyjeżdża z zamrażalnika - można zacząć rzeźbić:)

SKŁADNIKI I PRZEPIS:

4 szkl wody
3 szkl pokrojonych w kostkę brzoskwiń
0,5 szkl cukru
6 listków mięty
0,5 szkl soku z limonki
3/4 szkl rumu

Pierwsze cztery składniki wrzucamy do rondla, zagotowujemy, zmniejszamy ogień, dusimy przez ok 10 minut. Chłodzimy, wyjmujemy listki mięty, blendujemy, dodajemy sok z limonki, rum, ponownie mieszamy.

Teraz trzeba to wszystko wlać do naczynia, najlepiej płytkiego (łatwiej będzie nam skruszyć po zamrożeniu) i wkładamy do zamrażalnika na ok 8 godz.

Trzeba wyjąć ok. 15 minut przed podaniem i przy pomocy łyżki zdrapywać kolejne warstwy granity.
Troszkę to mozolne ale warto!!!

Enjoy:)

5.9.12

Ptaszek w klatce i motyl z cyrkonią...

...czyli rodzina"toppersów" do muffinków się powiększa:-)
Te dwa komplety zrobiłam jeszcze w wakacje, ale ponieważ w temacie "handmade" jest to zdecydowanie moja ulubiona działka, wkrótce wrócę do produkcji.
Kółka, czyli bazę, wycięłam ze starych, pożółkłych gazet i książek - nawet nie musiałam ich barwić, żeby nabrały "vintagowego looku", bo po prostu były (i są) vintage:-)








4.9.12

Za czym kolejka ta stoi???

Po wakacjach czas jakoś tak dziwnie przyspieszył, że zupełnie nie mam czasu (ani weny) na craftowanie.
Jedyne  DIY ostatnio to moje poczynania kulinarne (właśnie studzę podduszone brzoskwinie z miętą,
 z których powstanie pyszny, mam nadzieję, sorbet).
Skorzystam więc jeszcze z zapasów wakacyjnych i wrzucę kilka fotek zrobionych podczas wieczorów
z grami planszowymi - w tym roku Monopoly przegrało sromotnie z ostatnim hitem rodzimej produkcji
"Kolejka".
Jest to przefantastyczna gra, któa przenosi nas w czasy głębokiego PRL, kiedy wszystko było na kartki.

POLECAM!!!


Pan tu nie stał!!!!

Absolutny MUST HAVE!!!

Ikony PRL-u

Meblowy, odzieżowy, pasmanteria...wszędzie trzeba odstać swoje...

Może rzucą baleron?

Za czym kolejka ta stoi?
Po szarość, po szarość, po szarość
Na co w kolejce tej czekasz?
Na starość, na starość, na starość
Co kupisz, gdy dojdziesz?
Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie
Co przyniesiesz do domu?
Kamienne zwątpienie, zwątpienie...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...