28.5.12

Balkonowe życie...

...kwitnie w najlepsze.
W tym roku w skrzynkach są kompozycje wielokrotnie pomieszane:-)
Podobnie jak w zeszłym roku jest bakopa i lobelia, które się świetnie sprawdzają na moim
nasłonecznionym balkonie, a bakopa ma jeszcze jedną ważną zaletę - dzielnie się trzyma do listopada!
Z nowości w tym roku u mnie "million bells" - szeleją wręcz w skrzynkach i jeszcze parę innych kwiatków,
których imion nie pamiętam niestety.
Oto parę kadrów:









22.5.12

Memo board

Dłuuuuga przerwa niechcący mi wyszła:-) No ale nie od dziś wiadomo,
że wszystko o mnie można powiedzieć ale nie to, że jestem konsekwentna i pilna:-)
Chociaż może nie jest tak źle, bo pracę domową odrobiłam, a czy na piątkę? Hmmmm....
Jak zwykle z moimi pomysłami bywa, kiszą się one bardzo długo najpierw w mojej głowie,
potem w szufladzie gdzie gromadzę potrzebne materiały, które to nabieraja tam mocy prawnej:-)

A ponieważ oprócz konsekwencji i pilności brakuje mi jeszcze dobrej pamięci,
dla ułatwienia sobie życia wyprodukowałam tablicę na notatki, czyli MEMO BOARD.
Użyłam do tego celu kawałka starego styropianu, starej tablicy korkowej, 10 m tasiemki,
materiał przypominający zamsz (bardzo fajny bo fabrycznie podszyty ocieplaczem)
i gwoździe tapicerskie.
Wszystko mocowałam za pomocą taśmy dwustronnej, tasiemki są przymocowane za pomocą gwoździ
tapicerskich, które są dłuższe niż zwykłe pinezki, więc lepiej się nadają.








11.5.12

Raz na różowo

Fanką różu nie jestem ale takim zestawem raczej nie pogardziłabym:-)
Jak to mówią - małę jest piękne - małe różowe jest cudne:-)
Taki prezencik komunijny przygotowałam na zbliżającą się uroczystość.
So pink! So sweet!




6.5.12

Ważka jest ważna...

...szczególnie w tym sezonie:-) I słusznie, bo motyw ważki z graficznego punktu widzenia jest niezwykle atrakcyjny.
Ważki pojawiły się nie tylko na ubraniach ale i na naczyniach, tapetach (zwróćcie uwagę na tapetę 3D - fantastyczna!),poduszkach, no i na biżuterii, nadając jej bardzo vintage'owy charakter.
Lubimy to, prawda?:-)
Ja niestety nie oswoiłam jeszcze żadnej ważki, ale z pewnością będzie to coś z bizuterii:-)










4.5.12

Smoke on the water

No, może nie "...on the water", ale spójrzcie jakie niekiedy mam udane widoczki gdy wyjdę sobie wieczorkiem
na balkon...
I to wszysto się dzieje 7 km od Pałacu Kultury:-)





Książkowe haute couture

Długi weekend trwa, postanowaiłam w końcu zabrać się za zrealizowanie pomysłu na "ubranka" dla książek, który chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu.
Oczywiście, jak to zwykle bywa z moimi wizjami, efekt końcowy odbiegł trochę od tego zamierzonego,
nie mniej jednak książki, a przynajmniej ich nikła część, nareszcie wpisują się w ogólny zamysł
aranżacyjny mojej sypialni:-)
Tak, tak, większość moich książek mieszka w sypialni, która jest jednocześnie moim gabinetem (jak to dumnie brzmi!).
Teraz nawet moja skromna toaletka musiała ustąpić miejsca książkom. Lustro zawisło sobie nad nimi a one dostały nowe wdzianka: opakowanie z białego papieru, bawełnieną koronkę (prawdziwy vintage!)do ozdoby i do tego tagi z tytułami.
Wygląda to teraz tak:





1.5.12

Powrót do korzeni czyli koronowane babeczki marchewkowe

Ponieważ trwa tak zwany długi weekend a to oznacza zero truskawek, w kwestii wypieków
musiałam się ratować tym czym chata bogata, czego wynikiem muffinki marchewkowe:-)
Trochę się już nam przejadły, ale przepis jest banalnie prosty i zawsze wychodzą.
Pierwotnie babeczki pieczone były w filiżankach, stąd ich nazwa: cupcakes, przyszło
mi do głowy, żeby rzeczywiście upiec je w filiżance. Odważnie użyłam do tego celu
wiekowych filiżaneczek, przecudnych, przywiezionych jakiś czas temu z mojego rodzinnego domu.
Bałam się troszkę, że mogą popękać ale zniosły to dzielnie, jak widać na załączonym obrazku.
Każda z babeczek została słusznie ukoronowana:-)
Wczoraj wieczorem miałam wenę twórczą i powstały takie oto klejnoty:



Przepis na muffinki marchewkowe:

produkty suche: 2 szkl mąki, 1,5 szkl cukru, 2 łyżeczki sody, 2 łyżeczki cynamonu, 0,5 szkl zmielonych orzechów włoskich (nie miałam więc dodałam płatki owsiane, równie dobre) - wszystko wymieszać

produkty mokre: 4 jajka, 1 szkl oleju roślinnego - jajka ubijamy aż będą puszyste, stopniowo dolewamy
olej, dosypujemy produkty suche, miksujemy wszystko przez chwilę na średnich obrotach.

Do masy dodajemy 4 szkl startej marchewki (czyli ok 4 solidne sztuki).
Marchewki mozna zetrzeć na małych oczkach ale ja zawsze (z lenistwa) ucieram na dużych:-)
Smacznego!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...